Pożary takie jak w Nowej Białej, zatrucie czadem, w wyniku którego doszło do śmierci nastolatek w koszalińskim escape roomie, wybuchy gazu w kamienicach – po tego typu zdarzeniach jak bumerang wraca temat zabezpieczeń. Przedsiębiorcy i eksperci przekonują, że pożarów i wybuchów byłoby mniej, gdyby obligatoryjnie były stosowane kominiarskie przeglądy instalacji grzewczych oraz czujniki czadu i dymu.
- W Polsce od października 2020 do stycznia 2021 strażacy interweniowali 1407 razy, 607 przypadków zaczadzenia wymagało hospitalizacji, w tym w tym 27 osób zmarło. Tymczasem w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech, gdzie przepisy zobowiązują, by już w projekcie budowalnym uwzględniać montaż czujników czadu i dymu, przypadków zatrucia tlenkiem węgla jest tylko kilka rocznie – mówi Katarzyna Drela, prezes Ei Electronics.
To firma, która w tym roku podwoiła moce produkcyjne w Irlandii i planuje nadal je rozwijać, bo zapotrzebowanie w Europie jest tak duże, że grupa musi rozbudować potencjał. Zakłócenia w łańcuchach dostaw podczas pandemii utrudniają dostawy urządzeń produkowanych na chińskich podzespołach, co także przekłada się na zwiększone zapotrzebowanie na produkty w pełni wytwarzane w Europie. Katarzyna Drela informuje, że obecnie w Polsce firma sprzedaje nie więcej niż 100 tys. urządzeń, ale zakłada wzrost zapotrzebowania.
- Na razie sprzedajemy urządzenia głównie w przetargach organizowanych przez samorządy, które np. uruchamiają programy pilotażowe i finansują urządzenia mieszkańcom. Decydują się na to zwłaszcza gminy w których doszło do pożarów, czy zaczadzenia. Mamy także umowę z wiodącym deweloperem, który wraz z kluczami do mieszkań przekazywanych nabywcom, wręcza im również czujniki, które sami mogą zainstalować – dodaje Katarzyna Drela.
Koszt zakupu czujników jest niewielki.
- Detektor gazu lub dymu to koszt ok. 100 zł, niewielki w porównaniu do ceny mieszkania. Dziś we wszystkich nowo montowanych kotłowniach gazowych czujniki są standardem. Powinien być to wymóg prawny dotyczący ich montażu, zapobiegłoby to tragediom jakie dzisiaj oglądamy – twierdzi Michał Wasilewski, dyrektor koordynujący Porozumienie dla Bezpieczeństwa w Budownictwie.
Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii zwraca uwagę, że wprawdzie obecnie przepisy nie obligują do montażu czujników, ale zobowiązują projektantów do projektowania budynków tak, by zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom.