Czwartek może przynieść odpowiedź na pytanie, czy rozpoczęta w trakcie wczorajszej sesji przecena oznacza początek głębszej korekty notowań. Podaż akcji na GPW wyraźnie wczoraj przycisnęła, ale nie udało się jej doprowadzić wskaźnika WIG20 poniżej 1600 punktów. Impulsem do transakcji nie będą sygnały z zagranicy, bo z zachodnich parkietów od kilku dni wieje nudą.
Spośród blue chipów środowa korekta ominęła jedynie niezwykle silne papiery Pekao SA. Jeśli dziś bank nie oprze się przecenie, spadek indeksu WIG20 poniżej psychologicznej bariery 1600 punktów wydaje się bardzo prawdopodobny. Korekta przeceniła telekomy, jednak TP SA ciągle jest najdroższa od 19 miesięcy. Informacje „Parkietu”, że Netia chciałaby w tym roku dokonać jednorazowego odpisu wartości licencji w wysokości 600 mln zł nie zmienia oczywiście zasadniczo fundamentalnej wartości operatora, ale może odstraszyć cześć uczestników rynku.
Słaby ostatnio jest Prokom. Konsorcjum giełdowej spółki i CSC, które ma wyłączność na negocjacje kontraktu na informatyzację grupy PZU, chce za swoje usługi 400 mln zł. To niewiele, bo wartość umowy szacowano nawet na 800 mln zł.
Po sesji Budimex informował o sprzedaży swej siedziby za 97,5 mln zł. Wiadomość jest już z pewnością „w cenie” spółki (insider traderzy już wczoraj doprowadzili kurs najwyżej w historii), bo przecieki na ten temat pojawiły się już na początku sierpnia. Zysk grupy na tej operacji nie będzie jednak chyba aż tak imponujący, jak oczekiwał rynek (ponad 6 mln zł).
ONO