Czwarty? Nie ma takich mocnych

Agnieszka Berger
opublikowano: 2004-07-15 00:00

URTiP ogłosi dwa przetargi na wolne częstotliwości — oddzielnie na GSM i UMTS. Oba będą otwarte dla dotychczasowych operatorów.

Witold Graboś, prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP), zapowiedział wczoraj, że około połowy listopada ogłosi dwa przetargi na wolne częstotliwości przeznaczone dla telefonii mobilnej. Jeden będzie dotyczył pasma GSM 1800 MHz, drugi — czterech kanałów UMTS.

— Cztery kanały UMTS są równoważne zasobom, które posiada każdy z dotychczasowych trzech operatorów. Dlatego chcemy je przeznaczyć dla jednego nabywcy. Inaczej wygląda sprawa GSM 1800. W ramach tej częstotliwości dysponujemy na tyle dużymi zasobami, że możemy je podzielić między kilku oferentów. Wszystko będzie zależało od treści ofert — wyjaśnia Witold Graboś.

Teoria i praktyka

Szczegółowe warunki przetargu ma opracować powołany przez szefa URTiP zespół. Na razie wiadomo, że będzie to przetarg otwarty (tzn., że oferty będą mogli złożyć także aktualni krajowi operatorzy komórek), i że jednym z istotnych kryteriów decydujących o wyborze oferenta będzie cena zaproponowana za rezerwację częstotliwości. Jednak według zapewnień regulatora, nie będzie to jedyne istotne kryterium.

— Decydujące będzie zachowanie warunków konkurencji na rynku. W tym zakresie prezes URTiP będzie musiał konsultować się z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Teoretycznie daje to możliwość wyeliminowania oferty dotychczasowego operatora, nawet jeśli zaproponuje najwyższą cenę — twierdzi Krzysztof Kwiecień, wiceprezes URTiP ds. rynku usług telekomunikacyjnych.

Teoretycznie. A jaka będzie praktyka? To zależy, kogo skusi przetarg. Wymagania regulatora są duże.

— Operator, który dostanie rezerwację wolnych częstotliwości, musi być doświadczony, posiadać odpowiednie know-how i pozycję, a także środki finansowe. Musi być również gotów podjąć trud budowy własnej infrastruktury lub na rynkowych zasadach uzgodnić z pozostałymi graczami warunki korzystania z ich sieci. Powinien też zaproponować nowe rozwiązania i świadczenie usług na wysokim poziomie, aby wnieść wartość dodaną — wyliczał Witold Graboś.

Trójka uspokojona

Czy jest szansa, że w przetargu pojawi się taki oferent? Zdaniem analityków, niewielka. Nic dziwnego, że przedstawiciele obecnych operatorów wychodzili z wczorajszej konferencji raczej zadowoleni.

— Przyjęliśmy wystąpienie prezesa URTiP ze spokojem. Za rozsądne uważamy rozdzielenie przetargów na UMTS i GSM 1800. Nas interesuje ta druga częstotliwość. Pozytywnie oceniamy to, że regulator oczekuje oferty silnego operatora i że nie zamierza narzucać nam roamingu wewnętrznego. Podtrzymujemy nasze stanowisko, że na polskim rynku jest miejsce dla trzech operatorów, a ich liczba nie ma wpływu na ceny, które, mimo braku czwartego gracza, już mocno obniżyliśmy — komentował Jacek Kalinowski z PTK Centertel.

Podobnego zdania był Maciej Rogalski z PTC.

— Pozytywnie oceniamy oczekiwania URTiP, by ewentualny nowy operator był wiarygodny, poważny, zbudował infrastrukturę i zapewnił odpowiedni zakres usług. To realizacja naszych postulatów. Czy ktoś taki się pojawi? To już zmartwienie regulatora — uważa wicedyrektor PTC.

Na razie w gronie zainteresowanych — oprócz obecnych graczy, którzy chcą wziąć udział w przetargu — trudno dostrzec kandydatów spełniających wyśrubowane wymagania URTiP. Deklaracje złożyła Netia i OSP Polpager (Sferia), a wnioski o przydział częstotliwości Tele2 i Telefonia Dialog.

Okiem analityka

Bez roamingu nie ma szans

Kiedy nowy operator wystartuje, do podziału na czterech zostanie najwyżej 20 proc. rynku. To scenariusz optymistyczny, zakładający, że nowy gracz zbuduje tylko kawałek sieci i będzie mógł korzystać z innych dzięki roamingowi wewnętrznemu. Jeśli jednak zanosi się na poważny spór prawny o roaming, nowy nie ma żadnych szans. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wejdzie na rynek, by za kolosalne pieniądze budować całą infrastrukturę od podstaw. Zwłaszcza jeśli będzie musiał słono zapłacić za rezerwację częstotliwości.

Michał Marczak analityk branży DI BRE