Czy Calcium C jest marką?

Joanna Barańska
opublikowano: 2006-02-02 00:00

Czy oznaczenie „Calcium C” to tylko informacja o składzie produktu? Sprawą zajął się warszawski WSA.

Polfa Łódź broni swoich praw do znaku towarowego „Calcium C” dla produktów farmaceutycznych. Straciła je rok temu w wyniku decyzji Urzędu Patentowego (UP) unieważniającej tę markę. Sprawa trafiła wczoraj na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA).

Polfa zgłosiła oznaczenie do rejestracji w 1999 r., ochronę uzyskała rok później. Wówczas zaprotestowały trzy firmy farmaceutyczne, m.in. warszawski Polski Lek, będący uczestnikiem obecnego postępowania przed WSA. Ich zdaniem „Calcium C” nie nadaje się na markę, bo nie wskazuje na konkretny wyrób konkretnego producenta, lecz jedynie informuje o składzie preparatu zawierającego wapń i witaminę C. Oznaczenia stricte informacyjne nie mogą być rejestrowane jako znaki towarowe.

Urząd Patentowy z tym się zgodził i unieważnił prawo ochronne Polfy. Polfa oddała sprawę do WSA.

— Litera C w przypadku farmaceutyków nie musi oznaczać witaminy. Może oznaczać węgiel albo złożoność preparatu. Nazwa jest fantazyjna i została wybrana dlatego, że dwie identyczne litery na jej początku i końcu zapadają w pamięć — broniła racji Polfy Ewa Nowińska, radca prawny.

Jej zdaniem, Polski Lek ma nieszczere intencje, bo chce ten znak zarejestrować dla siebie.

— Nie można badać znaczenia samej litery C, znaki towarowe rozpatruje się w całości. Polfa chce zawłaszczyć oznaczenie używane od lat przez różnych przedsiębiorców — odpierała zarzuty Dorota Rzążewska, radca prawny Polskiego Leku.

Przypomniała, że w warszawskim sądzie gospodarczym od trzech lat toczy się proces, w którym Polfa chce zakazu używania oznaczenia „Calcium + wit. C” przez Polski Lek.

Obie strony na poparcie swoich twierdzeń przedstawiły liczne badania opinii publicznej. Z niektórych wynika, że „Calcium C” może się kojarzyć z Polfą Łódź. Z innych — że C na opakowaniu farmaceutyku klienci odczytują jako zawartość witaminy.

Sąd z uwagi na konieczność zapoznania się z tymi badaniami odroczył ogłoszenie wyroku o dwa tygodnie.