Oczekuje się, że jastrzębie będą mieć duży wpływ na komunikat, który może zapowiadać dalsze zdecydowane ruchy w kolejnych miesiącach. W grudniu może to być podwyżka o minimum 50 pkt baz. Czy jednak Christine Lagarde zabrzmi wystarczająco wiarygodnie? Szefowa EBC ostatnio wypadała bardziej sceptycznie, a ostatecznie na rynek decydujący wpływ miały wypowiedzi jastrzębi z Niemiec i Niderlandów. Biorąc pod uwagę ostatnie zwyżki EUR/USD – notowania wróciły ponad parytet – to poprzeczka może być zawieszona wysoko. Teoretycznie więc rynki mogą znaleźć w komentarzach Christine Lagarde pretekst do korekty EUR/USD. Ta jednak nie powinna być długa.
Listopad może być okresem dalszej słabości dolara, gdyż rynki będą grać na zwrot Fedu na posiedzeniu, zaplanowanym na grudzień. Taki układ sił może sprzyjać w kolejnych tygodniach złotemu, chociaż pewną zagadką może być listopadowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Czy inwestorzy pogodzą się z faktem, że rada rzeczywiście na jakiś czas zakończyła cykl podwyżek stóp procentowych? To będzie temat do rozegrania w drugim tygodniu listopada.

