Czy szef powinien przymknąć oko na firmowe pary

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2022-02-13 20:00

Absolutnie nie - odpowiadają prawnicy na tytułowe pytanie. Pracodawca ma dbać o każda relację w miejscu pracy, chroniąc pracowników przed patologiami.

Przeczytaj tekst, a dowiesz się:

  • czy romans w firmie koniecznie musi być utrzymywany w tajemnicy,
  • jakie niebezpieczeństwa rodzi ukrywanie szczególnych relacji w miejscu pracy,
  • czy pracodawca musi i jak może postępować wobec osób znajdujących się w bliskim związku.

Traktowanie w firmie romansów czy poważniejszych związków między pracownikami jako tajemnicy poliszynela nikomu się nie przysłuży, a dla pracodawcy może okazać się wręcz poważnym problemem. Tak mówią prawnicy z kancelarii DGTL Kibil Piecuch i Wspólnicy, wskazując, że występowanie tego rodzaju relacji w miejscach pracy nie jest tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać i wbrew pozorom nie powinny być one przyjmowane przez przełożonych z obojętnością.

Odpowiedzialny przełożony

– Największym ryzykiem ignorowania przez firmę istnienia związku między pracownikami jest brak możliwości reagowania, gdy takie relacje zaczęłyby wywoływać negatywne skutki. Mogą nimi być: nieuprawnione faworyzowanie partnera, rozgłaszanie w firmie plotek o pracowniczej parze czy zmniejszanie efektywności jej pracy przez ciągłe skupianie się na tym, aby ich szczególna więź nie została ujawniona. Wreszcie trzeba też wspomnieć o całkowicie nagannym doprowadzaniu drugiej strony do pozostawania w związku pomimo braku jej woli – wylicza Michał Kibil, adwokat, partner w DGTL.

Dodaje, że zamykanie oczu na występowanie bliskich więzi pomiędzy członkami zespołu w żaden sposób nie jest pożądanym przez firmę odseparowaniem prywatnych relacji pracowników od zawodowych. Jest raczej głęboką wolą – jak mówi – pozostawania w wygodnej nieświadomości, wpływającej jednak na wspomniane ujemne strony takiej sytuacji.

Warto przy tym wspomnieć, że w jednym z wyroków Sąd Najwyższy przypomniał pracodawcom o ich obowiązku szanowania dóbr osobistych pracownika. Jak wyjaśnił, przejawia się on także w zapobieganiu i przeciwdziałaniu naruszania tych dóbr przez innych, podległych im zatrudnionych.

Według prawników kancelarii DGTL pracodawca świadomy możliwości zawiązywania się bliskich, intymnych relacji między pracownikami może na różne sposoby zadbać – nie naruszając prawa do ich prywatności – o utrzymanie dobrej atmosfery w przedsiębiorstwie i jakość wykonywanej pracy. Może wprowadzić określone zasady, których powinny przestrzegać wszystkie pary w firmie.

– Z tego typu procedury powinno wynikać, że akceptowalne w miejscu pracy będą tylko takie związki, które są całkowicie dobrowolne, nieprzymuszone oraz oparte na zgodzie obu stron. Ponadto trzeba poinformować, co może zrobić pracownik, gdy do szczególnych relacji będzie przymuszany lub będzie czuł się molestowany. Należy też podpowiedzieć, jak unikać konfliktów interesów i nieuzasadnionego faworyzowania swojego partnera w pracy. Wreszcie kierownictwo firmy powinno wskazać, komu zgłaszać istnienie związku i jakimi regułami poufności zostanie objęta taka informacja, a także jakie konsekwencje będą wyciągane w razie nieprzestrzegania wprowadzonych zasad – radzi adwokat.

A może kontrakt Kupidyna

Michał Kibil przyznaje, że w celu zabezpieczenia interesów pracodawcy można pójść jeszcze dalej. Na wzór rozwiązań popularnych na zachodzie można np. rozważać obowiązek podpisywania pomiędzy partnerami tzw. kontraktu Kupidyna, który w rzeczywistości jest zobowiązaniem się do przestrzegania wspomnianych zasad. Można też wprowadzić formalny obowiązek informowania o wystąpieniu tego typu relacji pod rygorem utraty zaufania wobec osób, które pozostawią taką wiedzę dla siebie.

– Pytanie, czy to jest potrzebne. Abstrahując od tego, że z uwagi na ochronę danych osobowych jest co najmniej wątpliwe żądanie od pracownika podania, z kim z pracy pozostaje w związku, to takie rozwiązanie raczej nie prowadzi do rezultatów oczekiwanych przez pracodawcę. Istotą jest eliminacja patologicznych zjawisk, budowanie wśród pracowników świadomości co do granic między dopuszczalną relacją a taką, w której mogłoby dochodzić do niepożądanych zachowań oraz określenie zasad, na które w przypadku decyzji o związaniu się ze współpracownikiem powinniśmy być szczególnie wyczuleni – wyjaśnia przedstawiciel DGTL.

Jego zdaniem pogłębianie wśród pracowników poczucia, że „takie rzeczy trzeba ukrywać”, jest podejściem najgorszym z możliwych. Warto więc rozważyć – radzi – wprowadzenie do planu szkoleń również zajęć, na których będą omawiane kwestie związków w miejscu pracy i szczególnych okoliczności, które się z nimi wiążą.