Firmy bez stażu, czyli takie, które nie osiągają jeszcze dochodów, mają ograniczone możliwości zaciągnięcia kredytu na rozwój biznesu. Nie dość, że wiele banków oczekuje, aby firma działała przynajmniej trzy miesiące, to proponowane kwoty, np. 10 tys. zł., mogą nie wystarczyć na „rozkręcenie” biznesu.
Stawiającym pierwsze kroki w biznesie Idea Bank proponuje kredyt na start, o który można się starać od razu po zarejestrowaniu firmy. W praktyce oznacza to, że bank udzieli firmie finansowania, zanim ta zacznie osiągać dochód. Co więcej, przedsiębiorca może uzyskać nawet do 200 tys. zł. Pożyczka w takiej wysokości pozwala przedsiębiorcy sfinansować zakupy potrzebne do tego, żeby rozpocząć działalność.
Kredyt może być przeznaczony zarówno do pokrycia wydatków o charakterze inwestycyjnym, np. zakupu specjalistycznego sprzętu do gabinetu stomatologicznego czy kosmetycznego, wyposażenia sklepu, mebli czy komputerów do biura, jak i wydatków związanych z bieżącym funkcjonowaniem firmy (np. zakup produktów do pielęgnacji włosów w salonie fryzjerskim, towaru do sklepu czy specjalnych detergentów w myjni samochodowej).
Jeśli przedsiębiorca posiada nieruchomość (mieszkalną lub użytkową), która może stanowić zabezpieczenie hipoteczne, oraz ma dobrą historię kredytową, to z pewnością taki kredyt otrzyma. To główne warunki, jakie stawia bank. Standardowo kredyt na start jest rozwiązaniem przeznaczonym dla osób prowadzących działalność krócej niż 6 miesięcy. Wszyscy właściciele firm mogą otrzymać kredyt maksymalnie na 15 lat. Warunki finansowe kredytu, w tym między innymi wysokość oprocentowania, ustalane są z każdym przedsiębiorcą indywidualnie, przy uwzględnieniu specyfiki planowanego biznesu.
Materiał partnera cyklu