Grupa chce rozwinąć dział komponentów technicznych w Polsce i Czechach. Będą przejęcia.
Daetwyler Holding, szwajcarska grupa przemysłowa, wyda nawet 300 mln CHF (870 mln zł) na przejęcia.
— Chodzi o rozwój na wszystkich rynkach, którymi jesteśmy zainteresowani we wszystkich czterech obszarach działalności firmy — podkreśla Guido Unternaehrer, rzecznik prasowy firmy Daetwyler.
Bloomberg, powołując się na Paula Haelga, prezesa firmy, podał w ubiegłym tygodniu, że cała kwota pójdzie na przejęcia w Polsce i Czechach.
— Doszło do nieporozumienia — podkreśla Guido Unternaehrer.
W naszym kraju, a także w całej środkowej, wschodniej i północnej Europie koncern chce rozwijać dział komponentów technicznych. Należą do niego grupy Distrelec, Reichelt i ELFA. Ta ostatnia, przejęta dwa lata temu przez Szwajcarów skandynawska firma oferująca systemy do przechowywania (szafy, garderoby), jest obecna w Polsce.
— ELFA Poland zatrudnia 20 osób — mówi Guido Unternaehrer.
W wywiadzie dla agencji Bloomberg prezes Paul Haelg ujawnił, że koncern nawiązał kontakt z kilkoma firmami, które może przejąć. Nie doszło jeszcze do transakcji ze względu na różnice zdań co do ceny. Według prezesa, średnia cena rynkowa to 5-10-krotność zysków brutto firmy lub 1,5-krotność wartości sprzedaży.
Daetwyler to drugi na świecie dostawca opakowań gumowych i aluminiowych dla farmacji. Firma ma jeszcze dział produktów gumowych, który dostarcza części, m.in. dla BMW, Renault i GM. Tę działalność chce rozwijać w Chinach i być może w Indiach. W tym lub przyszłym roku wyda kilka milionów franków na fabrykę w Chinach. Daetwyler to także producent kabli.