Daewoo-FSo może zostać zamknięte

Paweł Janas
opublikowano: 2001-03-16 00:00

Daewoo-FSo może zostać zamknięte

Koncern szuka sposobów na poprawę sytuacji finansowej

Minister handlu Korei Południowej poinformował o możliwości zamknięcia zakładów Daewoo-FSO w Polsce. Ma to być element sanacji koreańskiej spółki matki w przypadku, gdyby nie powiodła się sprzedaż Daewoo-FSO.

Shin Kook-hwan, minister handlu, przemysłu i energii Korei Południowej, przekazał dramatyczną dla Daewoo-FSO wiadomość. Jeśli nie dojdzie do przejęcia pogrążonego w kryzysie Daewoo Motor Co. przez General Motors, rząd koreański będzie musiał podjąć odpowiednie działania sanacyjne, rozważa m.in. zamknięcie niektórych filii zagranicznych, w tym fabryki Daewoo-FSO na warszawskim Żeraniu.

— Uważam, że uda się sprzedać Daewoo koncernowi General Motors — zaznacza jednak Shin Kook-hwan w wywiadzie dla jednej z koreańskich gazet lokalnych.

Z kolei gazeta „Korea Economic Daily’’ poinformowała, że wycofanie się z działalności w Polsce i Indiach oraz zamknięcie tamtejszych fabryk sugerowała koreańskiemu koncernowi firma konsultingowa Arthur Andersen, przeprowadzająca zewnętrzny audyt w Daewoo

Zdaniem gazety, nie jest wykluczone, że rząd Korei Południowej przyjmie ten raport jako program sanacji Daewoo Motor Co.

Minister nie decyduje

Zarząd Daewoo-FSO zdziwił się wypowiedzią przedstawiciela rządu koreańskiego.

— Jeśli General Motors nie przejmie Daewoo Motor Company, to z pewnością o przyszłości naszej spółki nie będzie decydował minister handlu Korei. Głos decydujący ma polski rząd, koreańska spółka matka oraz Koreański Banku Rozwoju — twierdzi Krystyna Danilczyk, rzecznik prasowy Daewoo-FSO.

Nadzieja w Hyundaiu

Tymczasem Janusz Steinhoff wyraził w środę nadzieję, że jednym z najlepszych rozwiązań dla Daewoo-FSO byłoby wejście do firmy koreańskiego koncernu Hyundai Motor.

— Mam nadzieję, że deklaracje Hyundaia o braku zainteresowania zakładem na Żeraniu nie są ostateczne. Dla tej firmy mógłby to być świetny przyczółek do rozwinięcia produkcji eksportowej do krajów Unii Europejskiej — twierdzi Janusz Steinhoff.

Rząd polski nadal czeka na odpowiedź na list wicepremiera Stenihoffa do wicepremiera Korei. Wskazywano w nim, że przedłużające się negocjacje z GM negatywnie wpływają na kondycję Daewoo-FSO. Rząd polski proponował również podjęcie negocjacji w sprawie podpisanej kilka lat temu umowy o powołaniu Daewoo-FSO.

Daewoo w Polsce skorzystało m.in. z 300 mln USD (około 1,2 mld zł) pomocy związanej ze zwolnieniem z cła na części sprowadzane do montażu aut. Z drugiej strony Daewoo zobowiązało się zainwestować do marca 2002 r. w zakład na Żeraniu 1,121 mld USD (około 4, 5 mld zł). Z tego zrealizowano około 800 mln USD (około 3,2 mld zł).

Edward Nowak, wiceminister gospodarki, nie wykluczał nawet niedawno możliwości wystąpienia z roszczeniami finansowymi wobec koreańskiego rządu.

okiem eksperta

Myślę, że kłopoty Daewoo-FSO nie spędzają snu z powiek zarządowi koreańskiej spółki matki. Jednocześnie, ze względu na brak jakichkolwiek reperkusji społecznych dla Korei, decyzja o ewentualnym zamknięciu Daewoo-FSO nie będzie dla centrali w Korei specjalnie trudna.

Likwidacja zakładu na Żeraniu byłaby rozwiązaniem najgorszym z możliwych. Oznacza to nie tylko utratę pracy dla kilku tysięcy zatrudnionych osób, ale również dla kilkukrotnie większej rzeszy dostawców. Jeżeli nie nie pojawi się szybko inwestor, rząd będzie miał ograniczone pole manewru w sprawie Daewoo-FSO. Możliwe byłoby jedynie udzielenie gwarancji kredytowych dla banków, które zgodziłyby się wesprzeć ewentualne dalsze funkcjonowanie zakładu. Będzie to jednak bardzo trudne, bowiem w branży mówi się o poważnym zadłużeniu Daewoo-FSO wobec dostawców.

Z drugiej strony, nawet gdyby General Motors kupił Daewoo Motor w całości, jest mało prawdopodobne, aby w Polsce — gdzie ma swoją fabrykę w Gliwicach — chciał utrzymywać produkcję konkurencyjnej marki.

Stefan Bieliński,

prezes Polskiej Izby Motoryzacji