Konsorcjum, którego filarami są Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne i spółki zależne Ciechu, podpisało z zarządem komisarycznym Daewoo TU umowę o dokapitalizowaniu towarzystwa o ponad 60 mln zł.
Towarzystwo ubezpieczeniowe Daewoo TU (DTU), kierowane od dwóch lat przez zarząd komisaryczny, doczekało się inwestora.
— Zawarto dwie umowy. Jedną między członkami konsorcjum obejmującymi akcje spółki, drugą zaś między inwestorami a zarządem komisarycznym DTU — wyjaśnia Krzysztof Jarmuszczak, prezes Polskiego Towarzystwa Reasekuracyjnego (PTR).
Konsorcjum kupujące akcje DTU składa się z PTR, dwóch spółek z grupy Ciechu: Janikosody i Sody-Mątwy oraz z dwóch spółek związanych z sektorem informatycznym. Na ich prośbę szef PTR nie mógł nam jeszcze ujawnić ich nazw.
— Umowa między inwestorami dotyczy zasad współpracy i strategii spółki — twierdzi Krzysztof Jarmuszczak.
W pierwszym etapie inwestorzy wyłożą ponad 60 mln zł. 15 mln w gotówce pochodzić będzie z PTR. Ze strony Janikosody i Sody-Mątwy będzie to 10 proc. akcji Ciechu wycenianych na około 30 mln zł. Zgoda Ministerstwa Skarbu Państwa na dokapitalizowanie DTU akcjami Ciechu wygasała 30 kwietnia, i dlatego środa była ostatnim dniem na podpisanie umowy inwestycyjnej z towarzystwem.
Taka kwota wystarczy na pokrycie kapitału gwarancyjnego i marginesu wypłacalności. Szef PTR zastrzega jednak, że wkrótce po dokapitalizowaniu konsorcjum rozpocznie prace nad kolejnym podwyższeniem kapitału towarzystwa tak, by spełnić wymogi pokrycia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych.
Umowa zawarta przez inwestorów z zarządem komisarycznym DTU przewiduje najpierw denominację obecnego kapitału akcyjnego spółki ze 100 do 2 mln zł i dopiero wówczas objęcie akcji przez nowych właścicieli. Oznacza to, że Daewoo-FSO, które obecnie ma 87,4 proc. akcji, po dokapitalizowaniu będzie miało tylko znikomy udział w akcjonariacie DTU.
Żerańska fabryka protestuje przeciwko takiemu scenariuszowi. Michał Relewicz, członek zarządu Daewoo-FSO, stwierdził w rozmowie z ,,PB”, że fabryka nie zaakceptuje obniżenia wartości należących do niej akcji DTU z nominalnych 87,4 mln zł do około 1,6 mln zł. FSO argumentuje, że aktywa te potrzebne są mu na sfinansowanie odpraw dla zwalnianych pracowników, a nadzór ubezpieczeniowy nie chciał pozwolić mu na uratowanie towarzystwa. Interpelację poselską w tej sprawie do ministra finansów ma złożyć Samoobrona.