DaimlerChrysler wyda 150 mld jenów na kontrolny pakiet Mitsubishi. 30 kwietnia poznamy plan naprawczy japońskiej firmy.
Niemiecko-amerykański koncern samochodowy DaimlerChrysler zamierza zwiększyć z 37 do ponad 50 proc. pakiet akcji w Mitsubishi Motors, jedynym nierentownym japońskim producencie aut. Daimler zapłaci za dodatkowe walory 150 mld JPY (5,5 mld zł). Ponadto firma zobowiązała się zainwestować 250 mld JPY (9,2 mld zł) w przeżywającą kłopoty spółkę.
Koszty naprawy
Kontrolny pakiet pozwoli piątemu pod względem wielkości producentowi samochodów nadzorować konieczną w Mitsubishi restrukturyzację. DaimlerChrysler poczeka do kwietnia 2005 r., kiedy kończy się rok finansowy i wtedy uczyni z Mitsubishi spółkę zależną. Dzięki temu nie będzie musiał dodać 1,14 bln JPY (41,8 mld zł) jej długu do swoich zobowiązań. 30 kwietnia Mitsubishi poprosi akcjonariuszy o zgodę na emisję 5,9 mld nowych akcji, czyli czterokrotnie więcej niż ma ich obecnie. DaimlerChrysler wyłoży 250 mld JPY, w 2004 r. i 150 mld JPY w 2006 r. Firmy z grupy Mitsubishi wyasygnują 100 mld JPY na pomoc finansową. Mitsubishi pożyczy też 150 mld JPY od państwowego Development Bank of Japan, Deutsche Banku, Bank of Tokyo-Mitsubishi i Mitsubishi Trust.
Kłopoty giganta
Sytuacja Mitsubishi jest kiepska. Sprzedaż w USA spadła o 26 proc. W Japonii koncern miał straty. W ubiegłym tygodniu poinformował, że w ponad 81 tys. modeli musi naprawić usterki w osiach kół. Akcje Mitsubishi podrożały wczoraj o 8,7 proc., a na zamknięciu były droższe o 2,2 proc. i kosztowały 329 JPY (12,1 zł) — najwięcej od dwóch lat.