W wywiadzie dla agencji Daly zwróciła uwagę, że w miarę spadku inflacji realna stopa procentowa rośnie w sytuacji spowalniającej gospodarki, co jest „receptą na nadmierne zacieśnienie”. Podkreśliła, że rynek pracy wymaga „podtrzymania i ochrony”, a Fed jest świadomy, że w sytuacji nadmiernego zacieśnienia polityki pieniężnej może dojść do jego nadmiernego osłabienia. Daly zaznaczyła, że choć widać zmianę na rynku pracy w USA, to „wciąż jest zdrowy”. Odnosząc się do ostatnich danych o liczbie ofert pracy w gospodarce USA, która była w lipcu najniższa od 2021 roku, Daly powiedziała, że uważa iż raport JOLTS pokazał równowagę rynku pracy, a nie jego słabość.
- Trudno znaleźć dowody, że słabnie – stwierdziła.
Szefowa Fed w San Francisco zwróciła uwagę, że płace rosną szybciej niż inflacja i nadal nie ma trudności ze znalezieniem pracy. Daly podkreśliła, że Fed rezerwuje „agresywne” cięcia stóp na sytuacje, w których ma pewność ich konieczności, jak było w przypadku pandemii. Jej zdaniem, obecnie takiej pewności nie ma, bo jej rozmówcy nadal wskazują inflację jako główny powód obaw.
- Nie mamy stabilności cen – powiedziała. – Musimy nadal wywierać presję na jej spadek – stwierdziła.
Daly przypomniała, że przed decyzją o stopach będą jeszcze dane o rynku pracy i inflacji w sierpniu.
- Potrzebuję więcej czasu, aby wykonać całą pracę konieczną do podjęcia najlepszej decyzji – powiedziała.
Po publikacji w środę raportu JOLTS, który pokazał spadek liczby ofert pracy najniżej od 2021 roku, na rynku wzrosło oczekiwanie, że na posiedzeniu Fed kończącym się 18 września zapadnie decyzja o obniżce stóp o 50 pkt bazowych. CME FedWatch Tool pokazuje wzrost jej prawdopodobieństwa do 45 proc. z 38 proc. dzień wcześniej.
