Wbrew negatywnym wypowiedziom przedstawicieli Ericssona i Marconiego indeksy giełd europejskich zakończyły wtorkowa sesję wzrostami. Koniunkturę poprawiły dane makro z USA oraz zapowiedź megafuzji w sektorze komputerowym – do połączenia dążą liderzy sektora Hewlett-Packard i Compaq.
Początek sesji w strefie euro był bardzo optymistyczny. Dzięki informacji o wartej 25 miliardów dolarów fuzji pomiędzy amerykańskimi gigantami komputerowymi - Hewlett-Packardem i Compaqiem, rosły akcje spółek technologicznych. Zyskały kursy producentów mikroprocesorów, w nadziei, że fuzja zwiększy ilość zamówień dla tego sektora.
Jednak bardzo szybko poranny entuzjazm został zniwelowany przez szwedzkiego Erickssona. Prezes producenta telefonów komórkowych powiedział analitykom, że nie widzi oznak ożywienia na rynku, co wymusza dalszą restrukturyzację. Sytuację sektora pogorszył brytyjski Marconi, który zapowiedział stratę na poziomie operacyjnym w I półroczu oraz zwolnienie kolejnych 2 tys. pracowników. Po tych informacjach indeksy opadły do najniższych poziomów od października 1998 roku.
Jednak koniunktura europejskich giełd poprawiła się natychmiast po publikacji wskaźnika aktywności w amerykańskim sektorze wytwórczym. Indeks NAPM wzrósł niespodziewanie w sierpniu do 47,9 pkt. wobec 43,6 pkt. w lipcu. Analitycy prognozowali, że jego wartość wyniesie 43,9 punktu. Sierpniowy wzrost był pierwszym od 13 miesięcy i w opinii rynku pokazuje, ze, największa gospodarka świata wreszcie zaczyna się rozpędza. Natychmiast po tej publikacji indeksy poszły w górę i giełdy zakończyły dzień wyraźnymi wzrostami.
Na giełdzie paryskiej wśród liderów wzrostów znalazł się zyskujący 5 proc. koncern lotniczy EADS po informacji,że wietnamskie linie lotnicze kupią pięć samolotów Airbus A-320. Ponad 4,5 proc, wzrosły akcje grupy kosmetycznej L'Oreal, po publikacji dobrych wyników finansowych.
Najmocniejsze wzrosty zanotowała jednak giełda we Frankfurcie, gdzie w zielonej strefie znalazły się praktycznie wszystkie komponenty indeksu DAX. Wśród liderów zwyżek znalazły się akcje producentów samochodów: BMW (+5,06 proc.), DaimlerChrysler (+4,77 proc.) i Volkswagen (+3,94 proc.). Na rynku niemieckim mocno wzrosły również akcje producentów elektroniki i mikroprocesorów: Siemens (+4,9 proc.) i Infineon (+3,27 proc.).
Jednak przed spadkami nie uchronili się sprawcy wcześniejszej przeceny: Ericssona spadł o 11,57 proc., a Marconi stracił 1,38 proc.
Paweł Kubisiak