Dane o inflacji w sierpniu w USA były najważniejszym wydarzeniem wpływającym w środę na notowania na amerykańskich rynkach. Spadek rentowności obligacji 2-letnich USA poniżej 5 proc. sugeruje, że inwestorzy większą uwagę przykładali do zejścia inflacji bazowej najniżej od września 2021 roku niż do tego, że główny wskaźnik cen detalicznych okazał się minimalnie wyższy niż oczekiwano. Spadek rentowności obligacji również o dłuższym terminie wykupu przyczynił się do wzrostu popyt na akcje spółek wzrostowych (0,24 proc.), które były w środę notowane lepiej niż spółki „value” (-0,01 proc.).
David Kelly, główny strateg J.P.Morgan Asset Management uznał, że środowy raport o inflacji oznacza koniec cyklu zacieśniania polityki monetarnej, a cel inflacyjny Fed zostanie osiągnięty do czwartego kwartału przyszłego roku. W jego ocenie ostatni wzrost cen ropy do 10-miesięcznego maksimum, który został przerwany w środę, będzie miał ograniczony wpływ na wysokość inflacji. Rynek szacuje na 97 proc. prawdopodobieństwo, że za tydzień Fed nie zmieni stóp procentowych. Prawdopodobieństwo, że nie zrobi tego także w listopadzie wzrosło w środę do 60 proc. z 55 proc. we wtorek. W przypadku posiedzenia grudniowego szacowane jest na 56 proc.
Wzrosły kursy prawie 60 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Popyt przeważał w 5 z 11 głównych segmentach rynku. Spadek rentowności obligacji spowodował, że najmocniej drożały spółki użyteczności publicznej (1,2 proc.). Inwestorzy kupowali także papiery dostawców dyskrecjonalnych dóbr i usług konsumpcyjnych (0,9 proc.). Najmocniej spadał segment spółek nieruchomości (-1,0 proc.), a także osłabiany przez taniejącą ropę segment energii (-0,8 proc.).
Tak samo jak we wtorek połowa z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones zdrożała, a połowa staniała. Najmocniej rosły kursy Honeywell International i Microsoftu (po 1,3 proc.), a na dole tabeli znalazły się Caterpillar (-2,1 proc.) i 3M Co. (-5,7 proc.). Przecenę tego ostatniego spowodowało ostrzeżenie przez zarząd spółki o „środowisku powolnego wzrostu” w 2024 roku, a także redukcja prognozy sprzedaży w obecnym kwartale.
Nasdaq Composite rósł na zamknięciu choć prawie 60 proc. z blisko 3,5 tys. spółek z indeksu kończyło sesję spadkiem kursu. Popyt koncentrował się na technologicznych blue chipach. Nasdaq 100 kończył sesję wzrostem o 0,4 proc., drożało 54 proc. spółek wchodzących w jego skład.
Zdecydowana większość spółek o największej kapitalizacji drożała na zamknięciu, najmocniej Amazom.com (2,6 proc.). Wśród kilku taniejących wyróżniał się wielkością spadku kursu Netflix (-5,2 proc.), co mogło wiązać się ze spekulacjami o splicie jego akcji. Wyraźnie spadał także kurs Apple (-1,2 proc.). Wtorkowa prezentacja iPhone’a 15 i nowych produktów spółki nie wywołała pozytywnej reakcji, a w środę pojawiły się dodatkowo doniesienia o podnoszeniu w Chinach kwestii bezpieczeństwa smartfonów Apple, a także o nakazaniu spółce we Francji wstrzymania sprzedaży iPhone’ów 12 z powodu nadmiernej emisji elektromagnetycznej.

