Wśród przyczyn piątkowej przewagi strony podażowej wymienić można przede wszystkim rozczarowujące dane o sprzedaży detalicznej oraz kilka słabych prognoz ważnych dla rynku spółek.

Na finiszu piątkowej sesji indeks DJ IA tracił 1,16 proc. zaś wskaźnik S&P500 zniżkował o 1,12 proc. W obu przypadkach doprowadziło to do pierwszej tygodniowej przeceny indeksów od siedmiu tygodni. Z kolei technologiczny Nasdaq spadał o 1,54 proc. i odnotował największą tygodniową korektę od sierpnia.
Sprzedaż detaliczna w październiku wzrosła symbolicznie, jedynie o 0,1 proc. Analitycy oczekiwali dynamiki rzędu 0,4 proc. Bez uwzględniania środków transportu i paliw wskaźnik wzrósł o 0,3 proc. Najnowszy odczyt sugeruje, postępujące spowolnienie w wydatkach konsumentów, co może nieco temperować oczekiwania odnośnie mocnego wzrostu amerykańskiej gospodarki w czwartym kwartale.
Wbrew prognozowanego wzrostu, w październiku spadały ceny produkcji sprzedanej, zniżka wyniosła 0,4 proc. zaś wskaźnik liczony bez cen żywności i energii spadł o 0,1 proc.
Złych nastrojów nie był w stanie poprawić opublikowany już w trakcie sesji odczyt dotyczący wskaźnika zaufania konsumentów. Według wstępnych wyliczeń Uniwersytetu Michigan, w listopadzie sentyment wzrósł do 93,1 pkt z 90 miesiąc wcześniej.
Spośród spółek mocno, momentami niemal 6 proc., traciły na wartości akcje Cisco. Jeden z potentatów rynku urządzeń sieciowym przedstawił rozczarowującą prognozę, powołując się na spowolnienie w zamówieniach i słabnące wydatki poza USA.