Dane z gospodarki zniechęciły inwestorów

WST
opublikowano: 2010-07-28 22:10

Środowa sesja na Wall Street przez większą część dnia toczyła się pod dyktando strony podażowej. Jej potencjał nie był jednak zbyt duży, w efekcie czego indeks Dow Jones przez długi czas oscylował w pobliżu poziomu z wtorkowego zamknięcia, choć po jego czerwonej stronie. Dopiero publikacja tzw. Beżowej Księgi mocniej zaciążyła wskaźnikowi blue chipów.

Ostatecznie na finiszu DJ tracił 0,38 proc., S&P500 zniżkował o 0,69 proc. zaś Nasdaq spadał o 1,04 proc.

Przed sesją i tak już niezbyt dobre po poprzednim dniu nastroje popsuł odczyt danych o zamówieniach na dobra trwałe.

Wbrew oczekiwaniom analityków, którzy liczyli, że w czerwcu wzrosną one o 1 proc. to faktycznie spadły właśnie o taką wartość, notując przy okazji największą od dziesięciu miesięcy ujemną dynamikę. Biorąc pod uwagę wtorkowe dane o spadku zaufania konsumentów rysuje się nienajlepszy obraz amerykańskiej gospodarki, która zdaje się wykazywać oznaki spowolnienia.

Potwierdziła to prezentacja cyklicznego raportu Fed o stanie amerykańskiej gospodarki zwanego Beżową Księgą. Władze monetarne stwierdziły że gospodarka wytraciła impet, i w części regionów obserwowanych przez Fed znalazła się w „martwym punkcie”. Fed podkreślił, że co prawda we wszystkich 12 oddziałach odnotowano rozwój, ale pozostawia on sporo do życzenia i jest sygnałem ostrzegawczym.

W prestiżowej średniej Dow Jones zniżkowała wycena papierów General Electric. Nie mogło być jednak inaczej, gdyż spółka, która z uwagi na prowadzenie działalności w ogromnej liczbie sektorów uważana za swoisty barometr koniunktury, jest bardzo czuła na prezentacje danych o zamówieniach.

Wzmożona podaż ujawniła się też na walorach Boeinga, którego dokonania w drugim kwartale rozczarowały analityków

W przeciwnym kierunku podążała wycena akcji Sprint Nextel. Trzeci pod względem wielkości przedstawiciela sektora telekomunikacyjnego pochwalił się niższą stratą kwartalną niż oczekiwali specjaliści.

Grubo ponad 10 proc. traciły papiery Eastman Kodak, będąc najsłabszym ogniwem indeksu S&P500. Producent sprzętu i akcesoriów fotograficznych (niedawny niekwestionowany potentat tego segmentu) stracił w przeliczeniu na akcję 51 centów w drugim kwartale. Specjaliści oczekiwali straty na poziomie 32 centów.