Dane z rynku pracy uderzyły w Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-03-06 22:08

To nie był udany koniec tygodnia na amerykańskich giełdach. Indeksy mocno traciły na wartości dyskontując w ten sposób wzrost prawdopodobieństwa, że po ostatniej serii danych makro Rezerwa Federalna jest bliżej rozpoczęcia procesu zaostrzania polityki monetarnej.

 Podwyżka stóp procentowych oznacza bowiem spadek atrakcyjności rynku akcji.

Bloomberg

Podaż napędzana była najnowszymi doniesieniami z rynku pracy, którego kondycję Fed uważa za kluczową do podjęcia decyzji o stopach. A sytuacja w tym segmencie rynku wygląda obiecująco. Stopa bezrobocia spadła w lutym do 5,5 proc. co jest najniższą wartością od niemal siedmiu lat. Do tego w gospodarce w sektorze pozarolniczym stworzonych zostało 295 tys. płatnych etatów podczas gdy analitycy oczekiwali „jedynie” 235 tys.

Zniżkowało wszystkie dziesięć głównych grup wchodzących w skład indeksu S&P500. Najmocniej przeceniane były walory spółek z branży użyteczności publicznej, najmniej z kolei przedstawiciele sektora telekomunikacyjnego i dóbr konsumpcyjnych.

Istotną informacją giełdową dla inwestorów jest zapowiedź zmiany w składzie indeksu Dow Jones IA. Po sesji 18 marca walory koncernu telekomunikacyjnego AT&T zostaną zastąpione przez udziały Apple, najbardziej wartościowej spółki świata z kapitalizacją przekraczającą 735 mld USD.

Ostatecznie na finiszu sesji indeks blue chipów zniżkował o 1,54 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 1,42 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 1,11 proc.