Podwyżka stóp procentowych oznacza bowiem spadek atrakcyjności rynku akcji.

Podaż napędzana była najnowszymi doniesieniami z rynku pracy, którego kondycję Fed uważa za kluczową do podjęcia decyzji o stopach. A sytuacja w tym segmencie rynku wygląda obiecująco. Stopa bezrobocia spadła w lutym do 5,5 proc. co jest najniższą wartością od niemal siedmiu lat. Do tego w gospodarce w sektorze pozarolniczym stworzonych zostało 295 tys. płatnych etatów podczas gdy analitycy oczekiwali „jedynie” 235 tys.
Zniżkowało wszystkie dziesięć głównych grup wchodzących w skład indeksu S&P500. Najmocniej przeceniane były walory spółek z branży użyteczności publicznej, najmniej z kolei przedstawiciele sektora telekomunikacyjnego i dóbr konsumpcyjnych.
Istotną informacją giełdową dla inwestorów jest zapowiedź zmiany w składzie indeksu Dow Jones IA. Po sesji 18 marca walory koncernu telekomunikacyjnego AT&T zostaną zastąpione przez udziały Apple, najbardziej wartościowej spółki świata z kapitalizacją przekraczającą 735 mld USD.
Ostatecznie na finiszu sesji indeks blue chipów zniżkował o 1,54 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 1,42 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 1,11 proc.