Europejskie giełdy zakończyły tydzień spadkami. To skutek rozczarowania, jakie wywołały najnowsze dane o amerykańskim rynku pracy. Przed ich publikacją na giełdach w Europie niewielką przewagę miał popyt.
Wiadomość o niemal znacznie niższej niż oczekiwano liczbie miejsc pracy, które dodała we wrześniu amerykańska gospodarka, wywołała spadki kursów na europejskich giełdach. Inwestorzy obawiają się, że to sygnał spowolnienia tempa rozwoju największej gospodarki świata, jednocześnie największego partnera handlowego Europy.
Na zamknięciu piątkowych notowań niemiecki DAX tracił 0,7 proc., francuski CAC 40 spadał o 0,55 proc., a brytyjski FTSE 100 kończył sesję na poziomie z poprzedniego zamknięcia.
Najmocniej staniały akcje spółek, których wyniki w znacznym stopniu zależą od koniunktury w USA. W dół poszedł kurs Nokii. Największy na świecie producent telefonów komórkowych ok. 15 proc. sprzedaży generuje na amerykańskim rynku. W dół poszedł kurs niemieckiego koncernu Bayer, który aż jedną trzecią przychodów osiąga w USA.
Inwestorzy uznali, że obecnie najlepiej kupować akcje spółek farmaceutycznych. W piątek drożały akcje największych europejskich producentów leków, m.in. GlaxoSmithKline i AstraZeneca. Za ‘bezpieczną przystań’ uznano także papiery spółek użyteczności publicznej. Wyraźnie zdrożały papiery niemieckiego koncernu E.ON.
MD