Danone rozwinie się usługowo

opublikowano: 23-11-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Francuski koncern spożywczy na razie nie dostrzega w Polsce wywołanych kryzysem zmian nawyków żywieniowych. Wciąż chce tu inwestować – głównie w centra usług.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak Danone ocenia wpływ trudniejszego otoczenia na działalność producentów spożywczych
  • jakie wyniki grupa osiąga w Polsce i jak radzi sobie ze wzrostem kosztów
  • jakie inwestycje i nowe inicjatywy ma w planach

Sektor spożywczy jest z natury bardziej odporny na kryzysy niż inne branże - można odłożyć na później zakup nowej lodówki, pralki czy samochodu, ale jedzenie trzeba kupować cały czas. Nie oznacza to jednak, że jest odporny całkowicie – w obliczu wojny i wysokiej inflacji rośnie ryzyko, że konsumenci ograniczą wydatki, a w dobrych czasach modne i intensywnie promowane nowe kategorie produktów zostaną na sklepowych półkach, bo klienci będą wybierali rzeczy najtańsze. Czy w Polsce już tak jest? Wygląda na to, że nie.

- Obawialiśmy się w tym roku, że konsumenci szybko przerzucą się na tańsze, podstawowe produkty spożywcze, a sprzedaż kategorii wyższych jakościowo i bardziej innowacyjnych się załamie. Jeszcze tego nie zauważyliśmy. Oczywiście wszystko może się zdarzyć i spadek siły nabywczej konsumentów w końcu przełoży się na decyzje zakupowe, ale np. w kategorii jedzenia dla dzieci w ogóle nie widać substytucji tańszymi produktami, podobnie jest w kategoriach mlecznych. Również roślinne alternatywy dla nabiału, czyli nasza marka Alpro, rozwijają się wciąż w wysokim, dwucyfrowym tempie - mówi Paweł Piątek, dyrektor generalny grupy Danone w Polsce.

Zróżnicowana dieta:
Zróżnicowana dieta:
Paweł Piątek od ubiegłego roku jest - jako pierwszy Polak - szefem całej krajowej działalności Danone’a, na którą składa się m.in. produkcja wyrobów mlecznych, żywności specjalistycznej i dla dzieci oraz butelkowanie wody źródlanej. Danone generuje w Polsce ponad 3 mld zł przychodów i w coraz większym stopniu świadczy stąd usługi dla całej międzynarodowej grupy.

Koszty w górę

Grupa Danone działa w Polsce od trzech dekad i jest tu jednym z największych graczy na rynku spożywczym. Ma trzy główne spółki i siedem zakładów produkcyjnych. Największa spółka, która pod szyldem Danone oferuje produkty mleczne i roślinne, miała w ubiegłym roku 1,42 mld zł przychodów (wzrost o 3 proc.) i 85 mln zł zysku netto (spadek o 40 proc.)

Spółka Żywiec Zdrój, która w ubiegłym roku miała 745 mln zł przychodów i poprawiła zysk netto o 105 proc., do 75,5 mln zł, zajmuje się butelkowaniem wody źródlanej. Trzecim filarem działalności grupy w Polsce jest Nutricia, produkująca w nowoczesnej fabryce w Opolu żywność dla niemowląt i dzieci. To najbardziej zyskowna część działalności – w ubiegłym roku Nutricia, oferująca również m.in. żywność specjalistyczną dla pacjentów onkologicznych, miała przy 932 mln zł przychodów i 205 mln zł zysku netto, o 7 proc. mniej niż rok wcześniej.

- Ubiegły rok to już właściwie prehistoria, w ciągu kilkunastu miesięcy otoczenie zmieniło się tak mocno, że teraz trudno mówić o porównywalności danych. Kategoria wody radziła sobie bardzo dobrze m.in. w związku z odchodzeniem konsumentów od wysokosłodzonych napojów po wprowadzeniu tzw. opłaty cukrowej. W tym roku sprzedaż wody skoczyła też w związku z napływem uchodźców, ale w ostatnich miesiącach widzimy hamowanie – mówi Paweł Piątek.

Jednocześnie Danone odczuwa znaczny wzrost kosztów, co przekłada się na rentowność.

- Bardzo skoczyły koszty właściwie wszystkich surowców spożywczych, choć widać już w niektórych kategoriach jaskółki poprawy i stabilizację cen. W tym zakresie niewiele można zrobić, bo ceny zależą od sytuacji na globalnych rynkach i w dużej mierze od tego, jak będzie zachowywała się gospodarka Chin. Znacznie wyższe są też oczywiście koszty transportu, logistyki i opakowań. Skok cen energii nie dotknął nas aż tak mocno - spłacają się realizowane od kilku lat inwestycje w ograniczenie zużycia i przejście na zielone źródła. Gdy startowaliśmy z tymi inwestycjami, robiliśmy to pod kątem realizacji strategii ESG. Teraz takie działania, jak np. zakontraktowanie w fabryce w Opolu 100 proc. energii z wiatraków, realnie ograniczają nasze koszty - mówi dyrektor generalny Danone'a w Polsce.

Inwestycje w planach

Danone zatrudnia nad Wisłą ponad 3 tys. osób, głównie w zakładach produkcyjnych. Coraz więcej pracuje jednak w warszawskich centrach usług.

- Uruchamiamy właśnie na potrzeby grupy globalne centrum usług IT&Data, w którym docelowo będzie pracować ok. 250 osób. Zrekrutowaliśmy już 200. Mamy też w kraju m.in. centrum usług HR, finansowych i księgowych, które obsługuje Europę Środkową i kraje nordyckie. Liczymy, że będziemy ściągać kolejne centra i obsługiwać międzynarodowy biznes Danone’a, bo Polska jest świetną lokalizacją dla takiej działalności: pracownicy są dobrze wykształceni i szybko uczą się nowych obowiązków – mówi Paweł Piątek.

Szef polskiego Danone’a podkreśla, że mimo niepewnego otoczenia gospodarczego firma nie myśli dziś o redukcji zatrudnienia.

- Wciąż mamy w Polsce niskie bezrobocie, więc wyzwaniem jest raczej zrekrutowanie nowych specjalistów, których na rynku brakuje. Chcemy urosnąć. Mamy plany dalszych inwestycji, ale jest za wcześnie na szczegóły. Mam nadzieję, że w pierwszej połowie przyszłego roku będziemy mogli ogłosić nowe projekty – deklaruje Paweł Piątek.

Na razie francuska grupa podczas środowego kongresu Open Eyes w Krakowie zapowiedziała utworzenie nowego think tanku pod roboczą nazwą Zdrowie-Planeta-Przyszłość. Dołączyli do niego już m.in. dr hab. inż Zbigniew Karaczun, specjalista od ochrony środowiska i klimatu, prof. Ewelina Hallmann, zajmująca się naukami rolniczymi, oraz dr Katarzyna Wolnicka, specjalistka od żywności i żywienia.

- Uznaliśmy, że dobrze mieć platformę, dzięki której będziemy mogli usłyszeć głos zewnętrznych specjalistów i zastanowić się, jak możemy zmieniać naszą działalność. W ostatnich latach uruchomiliśmy np. na uczelniach medycznych program kształcenia studentów w zakresie żywienia, a także projekt edukacyjny dla rodziców, uczący odżywiania dzieci w pierwszych latach życia. To jest ESG w praktyce - uważamy, że przedsiębiorstwa mogą mieć realny, pozytywny wpływ na środowisko i otoczenie, w którym działają, ale muszą w tym celu wychodzić poza bramy swoich fabryk - mówi szef Danone’a w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane