Danpesca postawi zakład w Sławnie

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2006-12-04 00:00

Najpierw Rogal Greenland w Koszalinie, teraz Danpesca w Sławnie. Tak Duńczycy szturmują polskie przetwórstwo ryb.

Mamy kolejną dużą inwestycję w branży rybnej. Po Royal Greenland Seafood, która zdecydowała się uruchomić zakład przetwórstwa owoców morza w upadłych zakładach mięsnych Agros w Koszalinie, teraz Danpesca z polsko-duńskim kapitałem wybuduje zakład przetwórstwa ryb w Sławnie. Dzięki temu wartość nakładów w branży, które w 2005 r. szacowano na 150 mln zł, znacząco się zwiększy.

— Przedstawiciele Danpeski złożyli list intencyjny dotyczący zamiaru budowy w Sławnie przetwórni ryb, która zatrudni 200 osób — mówi Mirosław Bugajski, burmistrz Sławna.

Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o inwestycję wartości nawet kilkudziesięciu milionów złotych. Zakład ma się składać z czterech hal o łącznej powierzchni około 12 tys. mkw. Burmistrz dodaje jednak, że urzędnicy muszą najpierw zmienić plan zagospodarowania przestrzennego terenów, co potrwa kilka miesięcy.

— Zleciłem już rozpoczęcie tego procesu. Przygotowujemy także wycenę działek i przetarg na ich sprzedaż, który powinien odbyć się w I kwartale przyszłego roku — dodaje Mirosław Bugajski.

W Sławnie działają już dwa zakłady rybne: jeden z polskim, a drugi z polsko-francuskim kapitałem. Danpesca będzie jednak największa.

Jak nieoficjalnie dowiedział się „PB”, spółka będzie się specjalizować m.in. w przetwórstwie pstrągów, a jej produkcja będzie nastawiona na eksport. Polscy udziałowcy firmy będą mieli w niej dużo do powiedzenia, dlatego że wniosą do firmy zaplecze surowcowe w postaci hodowli pstrągów.

— Inwestycja w przetwórstwo pstrągów to dobry pomysł. Dzięki temu będzie możliwy dalszy rozwój ich hodowli w Polsce — cieszy się Jerzy Safader z Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb.

Danpesca może mieć lepsze zaplecze surowcowe niż przetwórcy ryb morskich, którzy mają coraz większe problemy ze zdobyciem surowca do produkcji.

To niejedyna bolączka branży rybnej, której sprzedaż nakręcał dotąd rosnący szybko eksport. Eksporterom produktów rybnych zaczyna mocno dawać się we znaki coraz silniejszy złoty. Według Jerzego Safadera, jeśli nic się w tej sprawie nie zmieni, boom eksportowy może szybko się skończyć.