Danske Bank tłumaczy swoją decyzję brakiem transparentności i regulacji kryptowalut. Jako argument na „nie” wskazał również wielką zmienność notowań wirtualnych pieniędzy oraz ich dziwne wyceny. Duński bank dodatkowo przypomniał, że „ślad węglowy” kryptowalut jest niezgodny z krajowym celem zrównoważonej bankowości.
- Przyznajemy, że jest znaczący globalny rynek kryptowalut i wielu klientów uważa je za interesujące. Jednak jako instytucja finansowa Danske Bank z wielu powodów utrzymuje bardzo ostrożne podejście do kryptowalut - głosi oświadczenie.

Danske Bank jest także czuły na wykorzystanie kryptowalut do nielegalnej działalności. Wciąż nie zakończyło się bowiem dochodzenie w sprawie „prania brudnych pieniędzy” na wielką skalę przez jego estoński oddział.