Dariusz Kacprzyk kuratorem w BPS

Były szef BGK przejął nadzór nad restrukturyzacją banków spółdzielczych. Zadanie dostał herkulesowe. Oby nie była to syzyfowa praca.

Po trzech latach emigracji zawodowej Dariusz Kacprzyk wraca na rynek finansowy. Emocjonalnie nigdy z nim się nie rozstał, o czym najlepiej świadczy żartobliwy wpis w serwisie Linked.in: „cze 2013 — cze 2018 — 5 lat 1 mies. ex prezes zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego”. Od pracy w BGK Dariusz Kacprzyk zaczyna swoje internetowe CV, pomijając wcześniejsze etapy kariery zawodowej. Chyba nie tylko dlatego, że była to jego pierwsza tak eksponowana posada, ale dlatego, że bankowi poświęcił dużo czasu, umiejętności, wysiłku, zdrowia i osobistego życia. Był pierwszym prezesem-menedżerem, a nie urzędnikiem, i chciał zmienić BGK w bank rozwojowy, a nie jedynie narzędzie w ręku ministra finansów do rozliczania transferów unijnych i zarządzania funduszami celowymi.

SUPLEMENT DO CV:
Zobacz więcej

SUPLEMENT DO CV:

Dariusz Kacprzyk ostrogi bankowca zdobywał w Banku BPH. Następnie przeszedł do BRE Banku (dzisiaj mBank), by kierować departamentem finansowania samorządów. Później był szefem BGK. Fot. Marek Wiśniewski

Jednym z największych sukcesów byłego prezesa jest doprowadzenie do szczęśliwego finału prac nad programem gwarancji i poręczeń kredytowych dla małych i średnich firm, objętych pomocą de minimis. Prac, które poprzedniej ekipie rządowej zajęły całe lata. Ostatecznie okazało się, że program de minimis idealnie wstrzelił się w rynek, który wszedł w fazę spowolnienia 2013-14 r.

Dariusz Kacprzyk odszedł z BGK niedługo po wyborach. Zatrudnił się w grupie MCX. 25 maja KNF powołała go na kuratora Banku Polskiej Spółdzielczości, z zadaniem nadzorowania procesu naprawczego w banku stojącym na czele największego zrzeszenia banków spółdzielczych na rynku. To oficjalne zadanie. Nieoficjalnie, jak wynika z naszych informacji, ma znaleźć sposób na uzdrowienie sektora banków spółdzielczych. Wiadomo od lat, że na tym rynku dzieje się źle, jakość kadr nie jest najwyższa, banki spółdzielcze mają wysokie koszty działania, przestarzały model biznesowy, w środowisku niskich stóp procentowych radzą sobie znacznie gorzej niż komercyjna konkurencja. KNF opublikowała na ten temat wiele raportów i listów do banków. Na połajankach jednak się kończyło. Skomplikowana struktura właścicielska (banki należą do tysięcy spółdzielców, często mało zainteresowanych swoimi udziałami), sposób zarządzania, oparty o lokalne znajomości, duża doza samodzielności, ogromne rozdrobnienie (550 banków spółdzielczych) i wreszcie niewielki udział całego sektora w rynku bankowym sprawiały, że banki spółdzielcze zawsze były traktowane inaczej niż banki komercyjne.

Dariusz Kacprzyk został pierwszym człowiekiem do specjalnych poruczeń w Banku BPS. Funkcja kuratora daje mu bardzo mocny mandat do nadzorowania pracy zarządu. Dodajmy, że bank obecnie jest w procesie naprawczym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Dariusz Kacprzyk kuratorem w BPS