Ruszyła kolejna edycja akcji Wielkie wiosenne sprzątanie długów w Krajowym Rejestrze Długów (KRD). W jej ramach przedsiębiorcy, którzy do końca marca zgłoszą się do KRD, będą mogli bezpłatnie dopisywać do bazy swoich dłużników, a także usuwać wpisy po uregulowaniu długu. Standardowo takie usługi można wykupić w miesięcznym abonamencie, który w zależnościod wybranego pakietu kosztuje od 160 zł do 990 zł. W przypadku każdego z nich dłużników można dopisywać za darmo bez ograniczeń, natomiast darmowe usuwanie 1 wpisu gwarantuje dopiero pakiet Biznes odpowiedzialny, w cenie 350 zł miesięcznie. W przypadku tańszych pakietów usuwanie wpisów kosztuje 89 zł. Do tej pory z Wielkiego wiosennego sprzątania długów skorzystało 51 274 firm, które odzyskały łącznie 1,56 mld zł. Jednocześnie rejestr informuje, że w ostatnim kwartale minionego roku najmniejsze firmy czekały na zapłatę średnio 3 miesiące i 18 dni, czyli o 15 dni dłużej niż największe przedsiębiorstwa. Średnia wartość jednej niezapłaconej faktury zarejestrowanej w KRD to 6588,97 zł. Statystyczny dłużnik-przedsiębiorca ma jednak na koncie kilka takich zaległych faktur. Jego łączny dług to ponad 22 tys. zł.
— Jeśli wierzyciel jest jeden, a jego skala działalności niewielka, to brak zapłaty takiej kwoty może spowodować, że sam stanie się dłużnikiem. Co czwarta mikrofirma żali się, że sama nie jest w stanie płacić swoim kontrahentom, gdy nie otrzymuje płatności za wystawione faktury — komentuje Adam Łącki, prezes KRD. © Ⓟ