De minimis: uwaga na limity

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2014-04-08 00:00

Finansowanie: Funduszy otrzymanych z pomocy de minimis nie musisz zgłaszać do KE. Ale trzeba się pilnować — przekroczenie pułapu grozi utratą wsparcia

„De minimis” — to jedno z wyrażeń używanych w dokumentach dotacyjnych, z którego definicją i zrozumieniem przedsiębiorcy mają najwięcej problemów. Dlatego wielu z nich nie korzysta z tej formy pomocy — a szkoda, bo de minimis daje firmom możliwość otrzymania dofinansowania w bardzo wielu obszarach. Przypominamy, co warto wiedzieć przed ubieganiem się o wsparcie i jak nie popełnić błędów podczas korzystania z pomocy.

NIE TRZEBA ZGODY KE: — Wsparcie de minimis nie narusza rynkowej konkurencji, dlatego ten rodzaj pomocy publicznej nie wymaga zatwierdzenia ze strony Komisji Europejskiej — mówi Bogusława Mazurek, ekspert od unijnych dotacji z Crido Taxand. [FOT. GK]
NIE TRZEBA ZGODY KE: — Wsparcie de minimis nie narusza rynkowej konkurencji, dlatego ten rodzaj pomocy publicznej nie wymaga zatwierdzenia ze strony Komisji Europejskiej — mówi Bogusława Mazurek, ekspert od unijnych dotacji z Crido Taxand. [FOT. GK]
None
None

Bez troski o drobiazgi?

De minimis to wsparcie państwa kierowane do przedsiębiorców, które nie wymaga zgłoszenia do Komisji Europejskiej. Zazwyczaj w przypadku pomocy publicznej wynikającej z prawa wspólnotowego niezbędne jest jej zatwierdzenie przez KE. W przypadku de minimis mamy do czynienia z wyjątkiem od tej zasady. Nazwa tej pomocy pochodzi od zasady prawa rzymskiego „de minimis non curat lex” („prawo nie troszczy się o drobiazgi”). Oznacza ona, że wsparcie o niewielkich rozmiarach nie narusza rynkowej konkurencji — i dlatego o tym wsparciu nie trzeba informować instytucji unijnych.

— Korzystając z de minimis, firma może uzyskać pomoc o określonym limicie w ciągu trzech lat podatkowych. Ten okres jest ruchomy, co oznacza, że przy każdym udzieleniu nowej pomocy trzeba ustalić nową łączną kwotę na podstawie trzech ostatnich lat, w tym także bieżącego roku podatkowego — wyjaśnia Bogusława Mazurek, ekspert od unijnych dotacji z Crido Taxand. Według nowych przepisów od początku tego roku przedsiębiorcy mogą wziąć jedną z trzech form pomocy de minimis. Pierwsza to wsparcie w sektorze produkcji rolnej, druga — rybołówstwa, natomiast trzecia dotyczy działalności w pozostałych sektorach i w związku z tym obejmuje największą liczbę przedsiębiorstw. Dlatego to od niej zaczniemy przybliżanie zasad tego typu pomocy.

Kryteria wsparcia de minimis innego niż w sektorze produkcji rolnej i w sektorze rybołówstwa określono w rozporządzeniu Komisji Europejskiej z grudnia ubiegłego roku. Wyparły one poprzednie zasady obowiązujące od 2006 r., choć wiele warunków pozostało niezmienionych. I tak w nowej perspektywie na lata 2014-20 limit pomocy w trzyletnim ciągłym okresie nadal będzie wynosić 200 tys. EUR na jedno przedsiębiorstwo. Nie zmieni się też pułap dotyczący firm prowadzących działalność zarobkową w transporcie drogowym towarów — jego wysokość to wciąż 100 tys. EUR.

Co istotne, ten obniżony limit nie powinien być stosowany do firm działających w sektorze drogowego transportu pasażerskiego. Warto podkreślić, że świadczeń usług zintegrowanych — w sytuacji, w której transport to tylko jeden z elementów usługi (np. usługi kurierskie, przeprowadzkowe, usługi zbierania odpadów) nie uznaje się za usługi transportowe. Nowością jest dopuszczenie do de minimis przedsiębiorstw z sektora węglowego — do końca 2013 r. nie było takiej opcji.

— Określenie takich pułapów daje gwarancję, że każde wsparcie przekazane zgodnie z tym schematem nie będzie oddziaływać na wymianę handlową między unijnymi krajami. W przypadku tak niskich kwot nie ma też mowy o możliwości zakłócania konkurencji — podkreśla Bogusława Mazurek.

Rolnicy i rybacy: nowe zasady

Znacznie zmieniły się zasady wsparcia dla firm, których działalność dotyczy podstawowej produkcji produktów rolnych. Do tej pory jedno przedsiębiorstwo mogło dostać najwyżej 7,5 tys. EUR w ciągu trzech lat podatkowych. Teraz górna granica wynosi 15 tys. EUR. Natomiast limit krajowy pomocy — czyli maksymalna dopuszczalna kwota, jakiej może udzielić państwo w trzyletnim okresie — został podniesiony do 1 proc. rocznej produkcji sektora rolnego tego kraju. Jeśli chodzi o Polskę — mamy do czynienia ze zwiększeniem poziomu ze 119,54 mln EUR do 225,7 mln EUR.

Inne kryteria obowiązują firmy z sektora rybołówstwa, a więc podmioty zajmujące się produkcją, przetwórstwem i wprowadzaniem do obrotu produktów rybnych. Każde tego typu przedsiębiorstwo może otrzymać do 30 tys. EUR pomocy de minimis w trzech ostatnich latach obrotowych. Do tego dochodzi limit krajowy — jeśli łączne dofinansowanie w tym sektorze będzie mniejsze niż 2,5 proc. całkowitej wartości krajowej produkcji sektora rybołówstwa, państwo nie musi formalnie zgłaszać UE tego typu pomocy.

Ten pułap w przypadku Polski wynosi 21,125 mln EUR. Warto pamiętać o tym, że w sektorze rybołówstwa pomocy de minimis nie można wykorzystywać na budowę lub zakup statków rybackich. To nie koniec dodatkowych ograniczeń związanych z tym typem wsparcia.

Pomocy de minimis nie wolno łączyć w ramach jednego projektu z innymi formami wsparcia, jeśli powodowałoby to przekroczenie dopuszczalnej wysokości wsparcia. Stosuje się tu zasady związane z limitami przy pomocy regionalnej. Jeżeli w ramach jednego projektu połączenie pomocy regionalnej i de minimis kończy się przejściem wyznaczonego limitu, to firma nie może z niej skorzystać.

— Wsparciem nie mogą być też objęte firmy, które są w trudnej sytuacji ekonomicznej. Zgodnie z nowym rozporządzeniem pomoc w formie pożyczek nie będzie udzielana podmiotom, które są objęte zbiorowym postępowaniem upadłościowym. W przypadku dużych przedsiębiorstw podmiot musi znajdować się w sytuacji porównywalnej co najmniej z oceną kredytową B- — podkreśla Bogusława Mazurek.

O to, aby firma nie wyszła poza ustalony pułap, powinny zadbać instytucje państwowe. Mają one obowiązek wydawania zaświadczeń o przyznanym wsparciu. Potwierdzają charakter i wartość przyznanej pomocy oraz podstawę prawną jej udzielenia. Dokument ma być wydany beneficjentowi w dniu udzielenia pomocy, np. w dniu podpisania umowy, która daje przedsiębiorcy prawo do otrzymania wsparcia.

— W sytuacji, gdy wszystkie niezbędne dane, które powinny znaleźć się w zaświadczeniu o pomocy de minimis, są zawarte w treści decyzji, wydawanie zaświadczenia jako dodatkowego dokumentu nie jest konieczne — mówi Bogusława Mazurek.

Nad prawidłowym wykorzystywaniem pomocy de minimis czuwa SHRIMP, czyli System Harmonogramowania, Rejestracji i Monitorowania Pomocy Publicznej. Narzędzie działa od 2008 r. i służy do obowiązkowego przekazywania sprawozdań o udzielonej pomocy publicznej oraz informacji o jej nieudzieleniu. Dane spływają w trybie online, bezpośrednio do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Do aplikacji SHRIMP muszą przystąpić wszystkie podmioty, które przekazują pomoc publiczną, i te, które potencjalnie mogą jej udzielać. Każdy przypadek wsparcia powinien być wprowadzony do systemu w ciągu siedmiu dni od daty jego zrealizowania. Mimo że limit pomocy mają kontrolować instytucje, warto samemu pilnować tej kwestii.

Dlaczego? Bo jeśli mimo zabezpieczeń pułap zostanie przekroczony, konsekwencje poniesie przedsiębiorca. I to on będzie musiał zwrócić udzieloną pomoc, łącznie z odsetkami.

De minimis jako gwarancja

Można też spotkać się z wyrażeniem de minimis, które ma inne znaczenie — gwarancji udzielanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Tu też wartość pomocy nie może przekraczać 200 tys. EUR.

— Trzeba podkreślić, że to wsparcie ma charakter gwarancji, a nie pożyczki czy kredytu. Przedsiębiorca nie uzyskuje pomocy w postaci gotówki, lecz zabezpieczenia spłaty kredytu przez BGK w przypadku problemów finansowych kredytobiorcy. Dzięki takiej konstrukcji bank komercyjny ma pewność, że nawet w sytuacji kłopotów finansowych przedsiębiorcy kredyt będzie spłacany w części przez gwaranta, czyli BGK — wyjaśnia Marcin Sulkowski, specjalista ds. produktów dla firm z Expandera.

Ale warto pamiętać o tym, że pomoc BGK w postaci gwarancji de minimis nie jest darmowa. Za udzielenie wsparcia bank pobiera prowizję w wysokości 0,5 proc. wartości inwestycji. Program gwarancji wystartował 15 marca ubiegłego roku i w ciągu ostatnich 12 miesięcy skorzystało z niego 45 tys. przedsiębiorców.

Kto zatwierdza sprawozdanie

Biorąc pod uwagę doświadczenia kończącej się perspektywy z lat 2007-13, można przypuszczać, że pomoc de minimis w najbliższych latach będzie dostępna w następujących instrumentach wsparcia:

Zwolnienia z tytułu podatku od nieruchomości Dotacje na rzecz innowacyjności i konkurencyjności MSP Pożyczki i poręczenia kredytów dla MSP (w 2007-2013: inicjatywa JEREMIE) Internacjonalizacja przedsiębiorstw (2007-2013: Działanie 6.1 PO IG „Paszport do eksportu”) Gospodarka elektroniczna (2007-2013: Działanie 8.1 PO IG „Wspieranie działalności gospodarczej w dziedzinie gospodarki elektronicznej”) Rządowy program wspierania mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw („Gwarancje de minimis” oferowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego).