Dealerzy udzielają do 11 proc. upustu
Duże firmy mogą liczyć na specjalne traktowanie
TO ŁATWE: Paweł Czarnecki, specjalista do spraw sprzedaży dla firm w Citršenie, zaznacza, że praktycznie każdy samochód osobowy może zostać homologowany na ciężarowy. fot. MP
Zakup samochodów służbowych może stać się okazją do zaoszczędzenia znacznych pieniędzy. Kupno auta osobowego, homologowanego jako ciężarowe, upoważnia do 22-procentowego odpisu podatku VAT, a samochód wzięty w leasing można wpisać w koszty firmy. Poza tym producenci oferują klientom specjalnym znaczne upusty i ułatwiają pozbycie się używanego pojazdu.
Każda firma kupująca większą ilość samochodów przeznaczonych dla pracowników może liczyć na spore upusty udzielane przez producentów. Wysokość rabatu zależy najczęściej od liczby zamawianych pojazdów i wartości całej transakcji.
— Aby przygotować samochód najbardziej odpowiadający potrzebom klienta, musimy wiedzieć, do czego ma on służyć i jakiej wartości nie może przekroczyć jego cena. Każda firma zamawiająca ponad 30 pojazdów może liczyć na upust do 11 procent wartości transakcji — zapewnia Paweł Czarnecki, specjalista do spraw sprzedaży dla firm w Citršenie.
Nieco niższe rabaty oferuje swoim klientom ákoda.
— W zależności od ilości samochodów, firma zamawiająca otrzymuje upust od jednego do sześciu procent. Rabat jest może niższy niż u konkurencji, ale nasze samochody i tak zdecydowanie wygrywają pod względem cenowym — uważa Maciej Handke, dyrektor biura zarządu w ákoda Auto Polska.
— Zniżki na zakup samochodów negocjujemy z każdym klientem oddzielnie. Z pewnością jednak zakup większej ilości aut jest dla odbiorcy bardziej opłacalny — dodaje Sławomir Dudziak, szef działu sprzedaży specjalnej w Fiat Auto Poland.
Krajowi oszczędzają
Firmy kupujące samochody służbowe dla swoich pracowników na ogół nie dbają o wysoki komfort pracy swojego personelu. Ostatnio jednak zaczęły przykładać większą wagę do bezpieczeństwa.
— Są szefowie, którym zależy na bezpieczeństwie pracy pracowników. Nie szczędzą oni pieniędzy na poduszki powietrzne czy ABS w służbowych samochodach. Dla innych czynnikiem decydującym o zakupie jest cena, kupują pojazdy jak najtańsze, z podstawowym wyposażeniem — twierdzi Paweł Czarnecki.
— Duże zachodnie koncerny na ogół dbają o wyposażenie dodatkowe swoich samochodów. Polskie firmy oszczędzają na komforcie pracowników i rzadko wychodzą poza pakiet podstawowy — dodaje Sławomir Dudziak.
Atrakcyjny leasing
Koszt zakupu nowego samochodu za gotówkę amortyzuje się w firmie około pięciu lat. Zdecydowanie bardziej atrakcyjnym wyjściem dla podmiotów gospodarczych jest leasing.
— Firma biorąca samochody w leasing nie musi się martwić, co z nimi zrobić po zakończeniu okresu dzierżawy. To jest zadanie dla firmy leasingującej. Poza tym leasing przynosi wymierne korzyści przy księgowaniu — zauważa Wojciech Drzewiecki z firmy Samar.
— W 1999 roku ponad 20 tysięcy naszych samochodów trafiło do różnego rodzaju firm. 25 procent tych pojazdów sprzedaliśmy poprzez leasing — informuje Marek Dobrzyński, szef departamentu sprzedaży specjalnej w Daewoo-FSO.
Producenci wykorzystują luki w polskim prawie i umożliwiają swoim klientom kupowanie samochodów bez podatku VAT. Wystarczy, że ładowność samochodu przekracza 500 kilogramów, a przednie siedzenia oddziela od bagażnika siatka i auto zgodnie z prawem homologuje się jako ciężarowe. Umożliwia to odliczenie 22-procentowego podatku. Dzięki tej luce prawnej, na rynku pojawiły się już ciężarowe: Fiat Seicento Van i Daewoo Matiz Van.
— Praktycznie każdy nasz samochód osobowy może być homologowany jako ciężarówka. 70-80 procent takich samochodów trafia do firm — informuje Paweł Czarnecki.
W przypadku Daewoo-FSO ten odsetek jest jeszcze wyższy i wynosi 90 procent. Ustawodawca zamierza jednak ograniczyć ten proceder. Prawdopodobnie od września zaczną obowiązywać nowe przepisy homologacyjne.
Radosław Omachel