Debiut z 13-proc. przebiciem

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-11-09 00:00

Producent mrożonek podzieli się władzą z inwestorami finansowymi. Branżowy na razie nie jest konieczny.

2,25 zł za prawa do nowych akcji i 2,26 zł za walory wcześniejszych serii — tak rynek wycenił podczas wczorajszego debiutu giełdowego Jago, firmę z Krzeszowic specjalizującą się w logistyce i dystrybucji mrożonek. Dla graczy, którzy wzięli udział w ofercie publicznej, płacąc za akcje po 2 zł, oznaczało to 12,5-13 proc. zysku.

— Jestem zadowolony z debiutu i myślę, że inwestorzy jeszcze zarobią na naszej spółce — mówi Zbigniew Mendel, prezes Jago.

Prognozy do pokonania

Kurs krzeszowickiej firmy wzrósł jeszcze w trakcie sesji, osiągając w pewnym momencie 2,46 zł (23 proc. powyżej ceny z emisji).

Prezes zapewnia, że wypełni obietnice złożone inwestorom w trakcie oferty, może nawet z nadwyżką. Głównie za sprawą podpisanej w tym tygodniu umowy z siecią sklepów Tesco.

— To nasz duży sukces. Porozumienie da nam 8 mln zł rocznych obrotów, a pozytywne efekty będzie widać już w tym roku —twierdzi Zbigniew Mendel.

Dzięki temu Jago ma szansę przekroczyć tegoroczną prognozę mówiącą o wzroście zysku o prawie 60 proc. — do 2,70 mln zł i przychodów o ponad 17 proc. — do 97,41 mln zł. Z podanych przez firmę szacunków wynika, że w 2007 r. zysk ma wzrosnąć do 5,73 mln zł, a sprzedaż do 135,52 mln zł. Spółka z 6-proc. udziałem w rynku dystrybucji mrożonek już teraz jest liderem w skali kraju.

Zmiany w radzie

Jago uzyskało z emisji 15 mln zł, które przeznaczy m.in. na uruchomienie platform logistycznych w Warszawie i Bydgoszczy, co ma kosztować 10 mln zł. Na poszerzenie bazy transportowej pójdzie 4 mln zł, a na system informatyczny 1 mln zł.

Oferta bardzo zmieniła układ sił w firmie: kontrolujące ją fundusze Prospect Poland zredukowały udział do niespełna 25 proc.

— W ich miejsce weszły głównie krajowe fundusze emerytalne i inwestycyjne. Spodziewam się, że będą chciały uzyskać wpływ na firmę. Kiedy dostanę wniosek, zwołamy walne zgromadzenie i nowi członkowie zostaną wprowadzeni do rady nadzorczej — mówi prezes.

Obecność inwestorów finansowych mu wystarcza.

— Mamy najlepsze technologie na rynku. Inwestor branżowy nie jest nam niezbędny — dodaje prezes.