Pierwsza część środowej sesji upłynęła w oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Przed południem Marek Belka prezentując w Sejmie strategię gospodarczą rządu, nawoływał radę do obniżenia poziomu stóp procentowych mówiąc, że „niezbędnym wsparciem, choć nie panaceum dla naszych wysiłków, by ożywić wzrost gospodarczy, jest rozluźnienie polityki pieniężnej”. Inwestorzy nie przejęli się jednak słowami szefa resortu finansów, a na rynku nie było chyba ani jednego analityka, który spodziewałby się obniżki stóp.
W samo południe okazało się, że RPP postanowiła utrzymać neutralne nastawienie w polityce pieniężnej oraz nie zmieniła jej parametrów. Premier określił jej decyzję jako „rozczarowującą”. W ciągu dnia na rynku walutowym było dość spokojnie, a o nominalnych poziomach kursów USD/PLN oraz EUR/PLN decydowały wydarzenia na rynku międzynarodowym, gdzie wspólna waluta uległa znacznej przecenie względem amerykańskiej. Kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 4,1930–4,2015. Kurs euro do złotego ulegał wahaniom w zakresie 3,6225 – 3,6360. O godz. 14.35 jeden dolar wyceniany był na 4,1980 złotego, a euro na 3,6271 złotego.
Notowania złotego w oczekiwaniu na dzisiejsze dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących powinny pozostać stabilne. Kurs dolara do złotego powinien utrzymywać się powyżej poziomu 4,1850. Cena euro powinna wynosić około 3,63 zł. Zalecana strategia dla importera i eksportera to czekaj.