Druga sesja tygodnia, podobnie jak i pierwsza, również nie przyniosła wielu emocji. Większość sesji upłynęła na oczekiwaniu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, czemu towarzyszył zastój handlu. Obroty w tej fazie sesji były jeszcze niższe niż poprzedniego dnia i zanosiło się, że mogą być najniższe w tym roku. Trochę ożywienia przyniosły dopiero dwie ostatnie godziny sesji. Po zgodnej z oczekiwaniami obniżce stóp procentowych o 50 pkt bazowych złoty kontynuował wzrosty, a na GPW wróciło zainteresowanie akcjami największych spó-łek. Kilka większych transakcji akcjami czołowych banków oraz Telekomunikacji Polskiej sprawiło, że na zamknięciu wartość obrotów była wyższa niż we wtorek. Jednak łączną wartość handlu akcjami spółek z WIG20, podliczoną na 300 mln zł, trudno uznać za dużą.
Decyzja RPP o obniżeniu stóp procentowych o 50 pkt bazowych nie wywarła większego wrażenia ani na rynku walutowym, ani też na GPW. Nie doszło do gwałtownej reakcji graczy na rynku walutowym, bo rynek był na taką skalę obniżki przygotowany. Pozytywnie na obniżkę stóp zareagowały obligacje i to popyt na nie spowodował wzrost wartości złotego około 1,5 grosza wobec euro. Giełdowe indeksy z początku w ogóle nie zareagowały, kontynuując nudną stabilizację na poziomie zamknięcia poprzedniej sesji. Dopiero po 30 minutach od decyzji RPP doszło do kilku większych transakcji. Największym wzięciem cieszyły się walory PKO BP, którego kurs na zamknięciu zyskał 3,4 proc. przy obrotach rzędu 75 mln zł.
Taka samą wartością handlu może się pochwalić Telekomunikacja Polska, ale akcje podrożały tylko o 0,5 proc. Większy wzrost hamuje groźba eskalacji strajku w spółce. Wczoraj w siedzibie Telekomunikacji trzynastu związkowców rozpoczęło protest głodowy w proteście przeciwko zwolnieniom grupowym. Najgorszy dzień mieli posiadacze akcji Kęt. Walory staniały aż o 5,8 proc. kończąc sesję na poziomie 113 zł. Ostatnio tak nisko rynek wyceniał je na początku grudnia 2003 r. Akcje nie cieszą się powodzeniem po tym jak spółka podała rozczarowujące prognozy wyników na I kwartał. Na dodatek DI BRE Banku w raporcie z 22 marca obniżyło rekomendację do „redukuj”. Analitycy jeden walor wyceniają na 123 zł.
Czwartek będzie ostatnim dniem I kwartału. Już choćby z tego powodu można oczekiwać kontynuacji dobrej tendencji. Funduszom nie na rękę byłby dziś spadek indeksów, bo to uszczupliłoby zyski, jakie udało się osiągnąć od sylwestra. Wartość WIG wzrosła w tym roku tylko o 1,45 proc., a WIG20 — zaledwie o 0,95 proc. Koniec kwartału to tradycyjny czas strojenia okien.