Decyzje ECB i BOE wywołały przecenę na giełdach Europy

07-11-2002, 15:08

Podczas czwartkowych sesji inwestorzy wstrzymywali się decyzjami do ogłoszenia wyniku posiedzeń Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii. Rynek liczył, że po środowej redukcji stóp przez amerykański Fed o 0,5 proc., na cięcia zdecydują się również główne banki Unii Europejskiej. Tak się nie stało i rozczarowani inwestorzy zaczęli wyprzedawać akcje, wywołując spadek indeksów.

Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie i nie ugiął się pod presją amerykańskiego Zarządu Rezerwy Federalnej, który dzień wcześniej zredukował stopę federalną aż o 0,5 proc., obniżając ją do 1,25 proc., najniższego poziomu od 40 lat. Fed zastrzegł, że w najbliższym czasie nie planuje dalszych obniżek kosztów pieniądza.

ECB jest bardziej konserwatywny niż Fed i pozostawił główną stopę procentową na niezmienionym od roku poziomie 3,25 proc. ECB niepokoi się przede wszystkim o swój cel inflacyjny, gdyż inflacja utrzymuje się powyżej 2 proc., górnego pułapu celu mającego zapewnić stabilność cenową. W czwartek stóp procentowych nie zmienił również Bank Anglii, pozostawiając główna stopę repo na poziomie 4,0 proc.

Największa wyprzedaż dotknęła spółki technologiczne, gdyż dzień wcześniej Cisco, czołowy producent infrastruktury sieciowej ostrzegł, ze w najbliższych miesiącach może nie utrzymać takiego tempa wzrostu.

Amerykański koncern zanotował w minionym kwartale bardzo dobre wyniki, które przekroczyły oczekiwania rynku, jednak największy dostawca rozwiązań sieciowych i internetowych obawia się, że wynik w bieżącym kwartale może być o 3 - 4 proc. gorszy.

Przed spadkami obronił się jedynie brytyjski sektor telekomunikacyjny, co zawdzięcza dobrym wynikom operatora stacjonarnego BT Group. Spółka poinformowała o 55 proc. wzroście zysku brutto do 55 496 mln funtów. Akcje spółki zyskały prawie 5 proc., a analitycy Merrill Lynch podnieśli prognozy zysków dla BT na 2002 i 2003 rok. Telekomy na pozostałych rynkach zignorowały raport brytyjskie spółki – France Telecom i Deutsche Telekom tracą po 5 proc.

Mocne spadki dotkneły tez sektor ubezpieczeniowy. Akcje holenderskiego Aegona straciły 4,5 proc. z powodu słabego kwartalnego zysk netto. We Frankfurcie ponad 3 proc. spadły akcje producenta obuwia sportowego Adidas-Salomon, mimo ze spółka osiągnęła wyniki lepsze od oczekiwań rynku i poprawiła wynik o 15 proc.

Rynek powstrzymał wyprzedaż po publikacji danym makro z USA. W ubiegłym tygodniu liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych spadła w USA do 390 tys. z 410 tys. tydzień wcześniej, podczas gdy analitycy prognozowali spadek liczby nowych bezrobotnych do 401 tys. Bardzo waznym sygnałem jest spadek liczby nowych bezrobotnych poniżej poziomu 400 tys., tak jak to się działo w poprzednich tygodniach. Spadek poniżej 400 tys. oznacza ożywienie na rynku pracy. Dotychczasowa stagnacja boleśnie odbiła się na nastrojach konsumentów i wydatkach w największej gospodarce świata.

FTSE stracił 0,17 proc., niemiecki DAX 3,03 proc. a paryski CAC 1,97 proc.

PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Decyzje ECB i BOE wywołały przecenę na giełdach Europy