Deficyt osłabił złotego

Marek Węgrzanowski
opublikowano: 2005-07-13 00:00

Niemal przez cały wtorek o zmianach na rynku złotego decydowały wydarzenia zagraniczne. W końcówce jednak doszło do osłabieniu z powodu słabych danych o deficycie obrotów bieżących. O godz. 8.30 euro kosztowało 4,1170 zł, a dolar 3,3880 zł. Do popołudnia polska waluta umacniała się w stosunku do europejskiej, której cena spadła do 4,10 zł, a jeszcze bardziej — amerykańskiej, która traciła na rynku międzynarodowym.

Sytuacja jest w ostatnich tygodniach interesująca: euro obroniło barierę 4 zł, a dolarowi nie udało się trwale przebić 3,40 zł. Kurs polskiej waluty trzyma się w tych granicach: przy zbliżaniu się do którejś z nich rośnie prawdopodobieństwo odwrócenia kierunku.

Do osłabienia polskiej waluty doszło po godz. 16.00, gdy NBP podał, że deficyt na rachunku bieżącym wyniósł w czerwcu 724 mln EUR, podczas gdy średnia prognoza mówiła o nadwyżce 100 mln EUR. Niepokojąco wyglądają też dane o deficycie handlowym, który wzrósł do 386 mln wobec 107 mln EUR nadwyżki w maju. W efekcie kurs euro osiągnął dzienne maksimum 4,1230. O godz. 16.15 kosztowało ono 4,12 zł, a dolar 3,38 zł. Dane o deficycie na rachunku bieżącym będą nadal osłabiać złotego, ale o obrazie rynku i tak zdecydują informacje z USA o deficycie handlowym USA i inflacji.

Na rynku międzynarodowym wtorek był dobry dla euro, które odzyskało równowagę po ostatnich spadkach. Podczas sesji azjatyckiej kurs z poziomu 1,2054 USD ruszył ku 1,2150 USD. Podczas handlu w Europie przez moment płacono za euro 1,22 USD. Potem nastąpiła korekta, która sprowadziła kurs do 1,2150 USD. Po południu inwestorzy podjęli jeszcze jedną próbę ataku na 1,22 USD i euro osiągnęło dzienne maksimum 1,2206 USD. O godz. 16.15 kosztowało 1,2185 USD.

Możesz zainteresować się również: