Degeneracja? Tylko na własne życzenie

Joanna Barańska
opublikowano: 2005-10-07 00:00

Tzw. degeneracja znaku towarowego następuje tylko wskutek działań uprawnionego lub konkurencji, a nie „sama z siebie”.

Taki wyrok zapadł przed Naczelnym Sądem Administracyjnym (NSA) w sprawie, w której spółka Oknoplast Kraków (OK) z Ochmanowa domagała się wygaszenia marki Oknoplastu z Łańcuta (OŁ).

Spór o markę

Według OK oznaczenie „oknoplast” nie nadaje się już na markę — w branży używane jest jako rzeczownik pospolity oznaczający plastikowe okno i utraciło podstawową cechę znaku towarowego, jaką jest odróżnianie wyrobów różnych producentów.

OK udało się doprowadzić do tego, że Urząd Patentowy (UP) unieważnił znak „oknoplast”, którym OŁ posługuje się od 15 lat. OŁ zaskarżył decyzję i wygrał w pierwszej instancji. OK nie dał za wygraną i wniósł kasację do NSA.

— Degeneracja znaku może nastąpić nie tylko wskutek działań lub zaniechań uprawnionego. Następuje też niezależnie od tego, co uprawniony robi lub czego nie robi. Gdyby nawet OŁ podejmował dowolne działania, „oknoplast” kojarzy się teraz z produktem, a nie z producentem — przekonywał Jerzy Pasich, rzecznik patentowy OK.

OŁ działania jednak podejmował i ma prawomocne wyroki sądów powszechnych, zakazujących OK posługiwania się cudzą marką.

— OK to firma bardzo ekspansywna. Ma w całej Polsce billboardy i ponad 200 przedstawicieli. Rozwodnienie znaku nastąpiło wskutek bezprawnych działań OK, który już osiem lat temu został poinformowany o naruszaniu naszych praw do marki — odpowiedział Tadeusz Ostrzychowski, rzecznik patentowy OŁ.

Może ugoda

NSA nie bada działań nieuczciwej konkurencji. Bada prawidłowość wyroku sądu niższej instancji. Tym razem stwierdził, że postąpił on słusznie, uchylając decyzję UP o unieważnieniu znaku. UP nie zbadał wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy.

— UP uznał, że degeneracja znaku może nastąpić samoistnie i że wyroki sądów powszechnych na korzyść OŁ nie mają żadnego znaczenia. Otóż mają — twierdziła sędzia Małgorzata Korycińska.

Wyrok NSA jest prawomocny. Sprawa wróci do UP, który będzie musiał sprawdzić, czy do degeneracji doszło w ocenie klientów i czy OŁ zaniedbał walki o swoją markę.

— Determinacja uprawnionego jest przeszkodą w uznaniu znaku za zdegenerowany — zaznaczyła sędzia.

— Może teraz dojdzie do ugody. Nigdy nie chcieliśmy od OK pieniędzy. Ma tylko zaprzestać naruszania naszej marki — mówi Witold Kosiński, właściciel OŁ.