Deichmann wchodzi do mniejszych miast

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2007-09-28 00:00

Obuwnicza grupa z Niemiec będzie otwierać w Polsce 20 sklepów rocznie. Giełdowemu NG2 nie powinna jednak zaszkodzić.

Obuwnicza grupa z Niemiec będzie otwierać w Polsce 20 sklepów rocznie. Giełdowemu NG2 nie powinna jednak zaszkodzić.

Niemiecka grupa Deichmann, handlująca obuwiem, obecna w Polsce od dziesięciu lat, chce na naszym rynku docelowo otworzyć 200 sklepów. Od przyszłego roku zarząd spółki planuje ekspansję do miast poniżej 100 tys. mieszkańców. Dotychczas sklepy Deichmanna pojawiały się w największych polskich miastach. Obecnie jest ich 100.

— Chcemy w Polsce otwierać co najmniej 20 sklepów rocznie — mówi Heinrich Deichmann, prezes grupy.

Z prostego rachunku wynika, że nasycenie naszego rynku nastąpi za pięć lat. W tym roku na polskie inwestycje Deichmann wydał 34 mln zł.

— Sami finansujemy rozwój, bo nie chcemy być uzależnieni od notowań giełdowych i banków — wyjaśnia Heinrich Deichmann.

W ubiegłym roku obroty w Polsce sięgnęły 366 mln zł, prognozy na ten rok wynoszą 450 mln zł. Zysku netto spółka nie ujawnia.

— Jesteśmy spółką rodzinną, dlatego nie odkrywamy wszystkich kart — mówi Heinrich Deichmann.

Polska ma dla niego kluczowe znaczenie.

— Jest oknem na Europę Wschodnią: państwa bałtyckie oraz Ukrainę — mówi Wojciech Normand, członek zarządu Deichmann Obuwie Polska.

Obecnie cała grupa Deichmann ma 2,2 tys. sklepów w 16 krajach, gdzie łącznie zatrudnia 26 tys. osób. W ubiegłym roku wypracowała 2,7 mld EUR przychodów ze sprzedaży, w tym roku zarząd chce przekroczyć 3 mld EUR.

Największym konkurentem Deichmanna w Polsce jest giełdowa spółka NG2 z Polkowic. Jednak zarówno liczba placówek, jak i obroty polskiej firmy dystansują niemieckiego rywala.

NG2 ma w sieci 430 sklepów pod trzema szyldami: Boti, CCC i Quazi. Przez kolejne trzy lata zamierza otwierać 300 sklepów rocznie, by docelowo stworzyć sieć złożoną z 1500 punktów sprzedaży.

— To nasz jedyny tak silny rywal, dlatego nie cieszymy się, że w ogóle jest — mówi Dariusz Miłek, prezes NG2.

Ubiegły rok NG2 zakończył 53 mln zł zysku netto przy obrotach 400,9 mln zł. Prognozy na ten rok wynoszą odpowiednio: 81 i 540 mln zł.