Koncern PPG, jeden z czterech największych graczy na polskim rynku farb, stawia w tym roku na rozwój handlu.
Kierunek - ujednolicenie
- Rozpoczęliśmy ujednolicanie formatu naszych sklepów. Placówki należące do franczyzowych sieci spożywczych są dziś niemal identyczne. Pracujemy nad tym, żeby we wszystkich sklepach z naszymi farbami klient czuł się podobnie, wiedział, gdzie znajdzie interesujący go produkt i wszędzie mógł otrzymać jednakowe fachowe porady. Ujednolicenie będzie dotyczyć sklepów, które są własnością naszej firmy, oraz franczyzowych i partnerskich – mówi Sławomir Paszkiewicz, prezes PPG Deco Polska.

Liczba placówek handlowych oferujących produkty marek PPG ma wzrosnąć. Obecnie firm ma 48 własnych sklepów, działających pod marką Centrum Dekoral Professional, które mają ofertę przede wszystkim dla profesjonalnych klientów. Na rynku działa też około 300 sklepów partnerskich pod marką Studio Dekoral, które odwiedzają klienci indywidualni.
- Nie chcę na razie podawać liczb, dotyczących powiększenia sieci. Po pierwsze - prowadzimy obecnie rozmowy z partnerami, a po drugie - wciąż żyjemy w wielkiej niepewności. Nie wiemy, kiedy i jaka część gospodarki zostanie wyłączona – mówi Sławomir Paszkiewicz.
Zapewnia, że PPG nie stawia na wzrost obrotu głównie we własnej sieci handlowej.
- Naszym celem jest zwiększanie sprzedaży we wszystkich kanałach. Nie chcemy przenosić wolumenu z jednego do drugiego, bo każdy jest dla nas tak samo istotny. Nasz model biznesowy jest tak skonstruowany, że każdy kanał przynosi bardzo podobny zysk – tłumaczy menedżer.
W planach firmy na ten rok jest wprowadzenie nowego formatu umowy franczyzowej dla sklepów, które będą oferowały cały asortyment - zarówno profesjonalny, jak i konsumencki.
Sprzedaż w górę
Zdaniem Sławomira Paszkiewicza 2020 r. był dla branży farb bardzo dobry.
- Wcześniej mieliśmy do czynienia ze wzrostem wartości sprzedaży przy stopniowym spadku wolumenu. W zeszłym roku znacznie wzrosła wartość, ale podniósł się również wolumen. Największy wzrost sprzedaży odnotował segment wyrobów do drewna, w którym mamy silną pozycję – mówi prezes.
Wiosna przyniosła pewne zawirowania w handlu, ale ostatecznie nie zmniejszyły one sprzedaży.
- Z najdotkliwszymi ograniczeniami w handlu materiałami budowanymi, w tym farbami, mieliśmy do czynienia, gdy wprowadzono limity klientów na jedną kasę. Na szczęście trwało to krótko. Nigdy też nie doszło do sytuacji, w której wszystkie sklepy handlujące farbami byłyby zamknięte. Zakaz handlu objął czasowo tylko placówki w centrach handlowych – mówi Sławomir Paszkiewicz.
Globalny zasięg
W Europie PPG ma 64 fabryki, a w Polsce trzy (we Wrocławiu, w Cieszynie i pod Ostrowem Wielkopolskim) oraz placówkę R&D i centrum usług biznesowych.
- Wrocławskie laboratorium zajmuje się głównie technologiami produkcji specjalistycznych wyrobów, np. farb pochłaniających promieniowanie cieplne lub odpornych na pęknięcia podłoża. Obsługuje nie tylko nasz kraj, ale także sporą część Europy – mówi szef PPG Deco Polska.
W przeszłości takie laboratoria PPG działały lokalnie, czyli zajmowały się głównie lokalnymi produktami ze wszystkich kategorii. Teraz się globalizują i specjalizują. Skupiają się na jednej kategorii produktów, np. farbach do wnętrz, do metali lub drewna, wyrobach specjalistycznych, technologii aplikacji czy koloryzacji. Każda placówka działa dla całego regionu, a nawet globalnie. Podobny proces przechodzą fabryki.
Na szeroką skalę działa też utworzone niespełna trzy lata temu wrocławskie centrum usług. Wspiera obsługę klientów, zakupy i logistykę na potrzeby PPG w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Natomiast w obszarze IT, w którym odpowiada m.in. za cyfryzację procesów wyboru, zakupu oraz aplikacji farb, działa na skalę globalną. Jest jednym z trzech takich centrów PPG na świecie. Pozostałe działają w Malezji i USA.
Sklep jest najlepszą wizytówką marki i byłoby dobrze, aby ta wizytówka była za każdym razem jednakowa. Teraz jest najlepsza pora na to, by – o ile nie zrobiło się tego wcześniej – ujednolicić sieć handlową i nadać jej spójny wygląd. Przy powinno to dotyczyć zarówno własnych, jak i franczyzowych, czy partnerskich sklepów, bo przecież dla klienta nie ma znaczenia, czyją własnością jest dana placówka. Dla niego najważniejsze jest, by wiedział, czego ma się spodziewać wewnątrz i otrzymał fachowa poradę. Tym bowiem sklepy firmowe różnią się od supermarketów budowlanych. Dobrze więc, że koncern PPG zdecydował się na taki ruch, bo rozpoczęty przed rokiem trend zwiększonych zakupów remontowo-budowlanych nie będzie tylko chwilowym zjawiskiem, ale zapewne potrwa dłużej.
Dla naszej branży pandemia okazała się być czasem żniw. Polacy podczas pierwszego lockdownu masowo postanowili remontować mieszkania i domy, a pozostawienie otwartych sklepów budowlanych sprzyjało branży. W efekcie w drugim kwartale 2020 r. mieliśmy dynamikę sprzedaży na poziomie 14 proc.
Nie do końca rozumiemy, dlatego teraz zapadała decyzja o zamknięciu sklepów.