Delko myśli o publicznej emisji

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-02-07 00:00

Dystrybutor chemii gospodarczej myśli o giełdzie, ale jest przeszkoda. Najpierw musi zreformować grupę kapitałową.

10 lutego odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy Delko, dystrybutora chemii gospodarczej ze Śremu.

Nie tak prędko

Głosowana będzie m.in. uchwała o rozpoczęciu procesu wprowadzania spółki na warszawską giełdę.

— Mamy plan uzyskania kapitału w drodze emisji akcji. Wstępne założenia mówią o 50 mln zł — tłumaczy Bernadeta Nowak, wiceprezes Delko.

Sęk jednak w tym, że przed upublicznieniem spółka chce zreformować, a właściwie stworzyć grupę kapitałową. W tej chwili jej udziałowcami jest 13 hurtowni regionalnych, które dystrybuują towary zamawiane przez Delko u producentów. Chodzi o to, aby Delko wchłonęło hurtownie w zamian za swoje akcje.

Dla akcjonariuszy niewiele by to zmieniło, ale powstałaby silna grupa.

— Samo Delko jest raczej zbyt małe, aby wchodzić na giełdę, a stworzenie grupy wymaga czasu — dodaje Bernadeta Nowak.

Dlatego oferta publiczna mogłaby się ewentualnie odbyć pod koniec tego roku.

Zerkając na Wschód

Delko miało w ubiegłym roku około 180 mln zł przychodów i 800 tys. zysku netto. Dzięki środkom z emisji chce rozszerzyć działalność. W planach jest też wyjście poza granice Polski, w pierwszej kolejności ekspansja miałaby dotyczyć rynków wschodnich.

— Musimy wzmocnić się również na krajowym rynku, ponieważ konkurencja coraz bardziej rośnie w siłę — twierdzi pani wiceprezes.

Jeszcze przed upublicznieniem Delko zamierza podnieść kapitał, w maksymalnej wersji nawet siedmiokrotnie. Te akcje trafiłyby jednak do dotychczasowych akcjonariuszy.