Miało być tak pięknie. Gdy Dell zdecydował się zbudować w Łodzi fabrykę, wybuchła euforia. Firma obiecała 794 mln zł inwestycji i 3 tys. miejsc pracy — rząd przyznał jej 148,7 mln zł pomocy publicznej w postaci grantu w gotówce i zwolnień podatkowych w strefie ekonomicznej. Mówiło się nawet o efekcie Della i tysiącach dodatkowych etatów. Gdy inwestor wchodził do łódzkiej strefy, deklaracje były już ostrożniejsze: 376,6 mln zł nakładów i 2 tys. etatów do końca 2012 r. Jednak rzeczywistość nie sprostała nawet tym nieco skromniejszym zapowiedziom.
— Dell złożył wniosek o zmianę zezwolenia na prowadzenie działalności na terenie łódzkiej specjalnej strefy ekonomicznej — informuje oszczędnie biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki. Więcej mówi łódzka strefa.
— W czasach kryzysu gospodarczego wniosek o zmianę zezwolenia nie jest czymś nadzwyczajnym. Z naszych informacji wynika, że Dell nadal chce rozwijać działalność w Łodzi. We wniosku do Ministerstwa Gospodarki ani warunki dotyczące nakładów, ani zatrudnienia nie są zmniejszone. Przedłużyły się jedynie terminy — podkreśla Marcin Kwinkiewicz, rzecznik ŁSSE.
Dell nie komentuje informacji na temat wniosku. Nakłady inwestycyjne już w 2009 r. zostały zrealizowane. Gorzej z miejscami pracy.
— Zatrudniamy dziś 1100-1400 osób w zależności od zamówień — mówi Rafał Branowski, rzecznik Della. Jego zdaniem, rzeczywistość różni się od planów, bo zmienił się rynek i struktura produkcji fabryki.
— Zaczynaliśmy od notebooków, teraz w ogóle ich nie produkujemy. Laptopy powstają u kooperantów, m.in. z Chin. W Łodzi produkowane są desktopy, serwery i macierze na region EMEA — mówi Rafał Branowski. Perspektywy dla tych produktów nie są najlepsze. — W 2011 r. wolumen sprzedaży desktopów w regionie EMEA spadł o 7 proc.
W trzecim kwartale tego roku był aż o 12 proc. niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Trzeba jednak pamiętać, że Dell należy do graczy, którzy — przynajmniej w Polsce — konsekwentnie zwiększają swoje udziały rynkowe. Sprzedaż PC-tów ciągnie jednak w dół wyniki koncernu.
Wartość sprzedaży serwerów w regionie Europy Środkowej i Wschodniej wciąż jeszcze rośnie, ale o ile w tym roku ma być o 5-6 proc. większa, to w przyszłym tylko o 2-2,5 proc. Macierze to rynek przyszłościowy. W tym roku IDC szacuje, że wzrost w regionie sięgnie 20 proc. W przyszłym roku możemy się spodziewać lekkiego zahamowania i wzrostu na poziomie5 proc. — mówi Jarosław Smulski z IDC Polska, biura zajmującego się badaniem rynku teleinformatycznego.
Łódzka fabryka wiele już przeszła. W 2008 r. Dell rozpoczął negocjacje ze swoim poddostawcą, tajwańskim Foxconnem, na temat jej sprzedaży. Do transakcji nie doszło, a w 2011 r. Dell ogłosił, że zostaje w Łodzi. Były też inne perypetie. Amerykańska firma długo borykała się z zakupem działki. W umowie z rządem pochopnie wpisano jej cenę, na którą nie godził się właściciel: PKP. W końcu pomoc publiczna dla Della została podniesiona o sporną kwotę. Transakcja trwała trzy lata.