Deweloperzy swoje, UOKiK swoje

opublikowano: 17-03-2019, 22:00

Tarcia nie słabną — zdaniem deweloperów urząd chce osłabić branżę, a zdaniem urzędu to firmy zaklinają rzeczywistość

Prace nad nowym projektem ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego idą pełną parą. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) jest duże prawdopodobieństwo, że Stały Komitet Rady Ministrów zajmie się nim już na kolejnym spotkaniu.

SPRZECZNOŚĆ
INTERESÓW: Dla Marka Niechciała, prezesa UOKiK, najważniejsze jest
bezpieczeństwo kupujących mieszkania. Przemysław Dziąg, radca prawny PZFD,
uważa, że jest to rozciąganie uprawnień klientów ponad wymagany poziom, które
może skutkować osłabieniem branży deweloperskiej.
Zobacz więcej

SPRZECZNOŚĆ INTERESÓW: Dla Marka Niechciała, prezesa UOKiK, najważniejsze jest bezpieczeństwo kupujących mieszkania. Przemysław Dziąg, radca prawny PZFD, uważa, że jest to rozciąganie uprawnień klientów ponad wymagany poziom, które może skutkować osłabieniem branży deweloperskiej. Fot. GK

Na chude lata

Na początku marca Rządowe Centrum Legislacji zaprezentowało zaproponowany przez UOKiK projekt ustawy deweloperskiej. Chociaż etap konsultacji publicznych minął w styczniu, deweloperzy zgłaszają wiele zastrzeżeń i twierdzą, że pojawienie się w nim Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego to tylko wierzchołek góry lodowej.

— Wielokrotnie podkreślaliśmy w naszym stanowisku, że mimo braku negatywnych doświadczeń urząd chce zaostrzyć i tak jedną z najbardziej rygorystycznych regulacji rynku pierwotnego w Europie. Projekt zmierza do pogorszenia kondycji całej branży deweloperskiej i ograniczenia konkurencji na tym rynku, a tym samym również, odwrotnie do zakładanych celów, osłabienia interesów klientów — mówi Przemysław Dziąg, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

Urząd antymonopolowy tłumaczy, że panująca od kilku lat hossa na rynku mieszkaniowym nie gwarantuje braku negatywnych zdarzeń w przyszłości. Dlatego też nie powinno się hamować nowych regulacji, które zabezpieczą interes kupujących. Aktualna ustawa, obowiązująca od kwietnia 2012 r., chroni jedynie tych klientów, którzy nabywają mieszkania jeszcze przed ich budową lub w jej trakcie. Marek Niechciał, prezes UOKiK, zamierza otworzyć parasol ochronny nad klientami, którzy kupują już wybudowane cztery kąty. To zabezpieczy ich pieniądze aż do momentu stania się pełnoprawnymi właścicielami lokum.

— Regulujemy także ostatni etap zakupu mieszkania. Znamy przypadki nabywców, którzy mieszkając już w zakupionych lokalach, czekają po kilkanaście miesięcy na przekazanie własności. Chcemy uniknąć takiej sytuacji i ochronić klientów przed upadkiem dewelopera — wyjaśnia prezes UOKiK.

Ochrona od A do Z

Novum w ustawie będzie wprowadzenie opłaty rezerwacyjnej, której wysokość będzie jednakowa dla wszystkich. Do tej pory jej pobieranie leżało w gestii deweloperów.

— Nasze analizy wykazały, że opłaty rezerwacyjne są pobierane w różnej wysokości. Zdarza się, że stawka sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, a w przypadku upadłości dewelopera klient może ją stracić. Zaproponowaliśmy, aby wynosiła do 1 proc. wartości mieszkania. Naszym celem było uregulowanie i zabezpieczenie całego procesu zakupu mieszkania — od momentu decyzji o jego nabyciu aż do przekazania przysłowiowych kluczy — mówi Marek Niechciał.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Deweloperom nie podoba się obligatoryjny zwrot opłaty rezerwacyjnej w każdym przypadku, gdy klient nie otrzyma kredytu. Twierdzą, że może to stanowić pole do nadużyć przez tych klientów, którzy celowo mogą nie dopełnić wszystkich niezbędnych formalności w banku, jeżeli zmienili zdanie i nie zamierzają kupić zarezerwowanego M.

Sprzeczne potrzeby

Najwięcej kontrowersji, zdaniem Przemysława Dziąga, budzi kwestia wad zgłaszanych przez klientów. Jego zdaniem zapis nie jest doprecyzowany i może powodować problemy interpretacyjne. Art. 40.4 ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego z dnia 13 lutego 2019 r. informuje: „Deweloper jest zobowiązany, w terminie czternastu dni od dnia podpisania protokołu, poinformować nabywcę na papierze lub innym trwałym nośniku o uznaniu wad albo przekazać oświadczenie o odmowie uznania wad oraz o jej przyczynach”.

— To bardzo krótki okres na ustosunkowanie się i doręczenie oświadczenia klientowi. Przy masowym oddawaniu lokali deweloper nie jest w stanie merytorycznie ustosunkować się do każdej zgłaszanej skargi — mówi radca prawny PZFD. Inne zdanie ma urząd.

— Zakładamy, że deweloperzy są profesjonalistami i potrafią rozłożyć w czasie proces oddawania mieszkań klientom, aby dysponować czasem na rozpatrywanie ich roszczeń — mówi prezes UOKiK.

Dodaje, że projekt nie zmienia obowiązujących już zasad.

— Deweloper ma 14 dni na ustosunkowanie się do zgłoszonych wad. Obecny projekt jedynie wprowadza regulację, która w przypadku braku odpowiedzi z jego strony oznacza domniemanie ich uznania. Takie rozwiązanie ma zmusić deweloperów do reagowania na zażalenia klientów. Podkreślam, że deweloper ma obowiązek w ciągu 14 dni ustosunkować się do zgłoszenia, nie zaś doręczyć odpowiedź klientowi.

Do sytuacji odniósł się także Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. Poparł on sprzeciw deweloperów wobec pierwszej wersji projektu, upublicznionej w czerwcu 2018 r., która likwidowała otwarte rachunki powiernicze. W kolejnej wersji rachunki zostały zachowane.

— Polski Związek Firm Deweloperskich przedstawił całą listę uwag dotyczących projektu. Jeżeli deweloperzy nadal mają wątpliwości, powinni rozmawiać z urzędem. Naturalne jest, że pojawia się tu sprzeczność interesów. Zadaniem UOKiK jest dbanie o klientów, natomiast deweloperów o własny biznes — mówi wiceminister.

Interesujesz się marketingiem nieruchomości? Sprawdź program konferencji "Real Estate Marketing", 16-17 maja 2019, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu