W kwietniu wyniki budownictwa mieszkaniowego były lepsze niż w analogicznym okresie przed rokiem – wynika z danych GUS. O 23,9 proc. wzrosła liczba mieszkań, na które wydano pozwolenia na budowę. Rozpoczęto budowę o 20,9 proc. większej liczby mieszkań, a oddano do użytkowania o 7,5 proc. więcej nieruchomości.
Wymierne korzyści
Osiągnięcie tak dobrych wyników możliwe było w dużej mierze dzięki dużej aktywności firm budujących mieszkania. Niewykluczone jednak, że w kolejnych miesiącach deweloperzy nie będą już tak ekspansywnie działać na rynku. W ostatnich miesiącach wielu z nich przyspieszało bowiem wprowadzenie nowych inwestycji do sprzedaży, bo pozwalało im to nie oferować rachunków powierniczych przyszłym nabywcom lokali w konkretnych inwestycjach. W najmniej restrykcyjnej formie (rachunek powierniczy otwarty) deweloper nie może z wpłacanych pieniędzy dowolnie korzystać (jak to było dotychczas), tylko musi przeznaczyć je na finansowanie budowy konkretnej inwestycji. Ponadto dostęp do pierwszej transzy pieniędzy firma dostanie najwcześniej po osiągnięciu 10-proc. zaawansowania prac budowlanych. Deweloper, który nie dysponuje środkami własnymi, stosując rachunek, będzie musiał posiłkować się zewnętrznymi źródłami finansowania: kredytem, emitując akcje lub obligacje.
Wielu deweloperów chciało zdążyć przed końcem kwietnia z rozpoczęciem sprzedaży mieszkań. W efekcie aż o 74,7 proc. (r/r) wzrosła w kwietniu liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. O 72,2 proc. większa była też liczba mieszkań, na budowę których wydano pozwolenia na budowę. Progres na poziomie 31,7 proc. widoczny był także w obszarze mieszkań oddanych do użytkowania. Jest to jednak zjawisko w pełni naturalne i nie należy go wiązać z wprowadzeniem nowego aktu prawnego.
![Dweleoprzy, chcąc uniknąć restrykcji ustawy deweloperskiej, przyśpieszyli rozpoczynanie nowych budów. [fot. Grzegorz Kawecki] Dweleoprzy, chcąc uniknąć restrykcji ustawy deweloperskiej, przyśpieszyli rozpoczynanie nowych budów. [fot. Grzegorz Kawecki]](http://images.pb.pl/filtered/d53a2a5d-7d5d-4f3b-a490-8fe7eb476548/925f216a-92bc-5d60-8d04-41b5b59b4d61_w_830.jpg)
Deweloperzy przyśpieszają
Kwietniowe dane dla wszystkich grup inwestorów budujących mieszkania względem analogicznego okresu przed rokiem pokazują wzrost liczby rozpoczętych inwestycji o 20,9 proc. Biorąc pod uwagę dane za pierwsze cztery miesiące tego i zeszłego roku progres osiągnął podobny pułap 8,2 proc. W kwietniu rozpoczęto budowę 20,4 tys. mieszkań. Prawie połowę z nich rozpoczęli deweloperzy, w przypadku których oznacza to progres względem analogicznego okresu przed rokiem o 74,7 proc.
Podobna sytuacja ma miejsce w liczbie mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia. Było ich w kwietniu o 23,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W sumie było ich w kwietniu 19,3 tys. Największą w tej kategorii dynamikę wzrostu notują spółdzielnie. Otrzymały one w kwietniu 2012 r. pozwolenia na budowę aż o 252,9 proc. większej liczby mieszkań niż w kwietniu 2011 r. Wynik ten, choć spory, nie musi jednak świadczyć o diametralnych zmianach w sektorze budownictwa mieszkaniowego. Wyniki działalności spółdzielni są bowiem bardzo nieregularne, co wynika z niewielkiej skali ich działalności na omawianym polu. Spory bo aż 72,2-proc. (r/r) wzrosty zanotowały też w kwietniu deweloperzy. Otrzymali oni pozwolenia na budowę 9,6 tys. mieszkań.
Budowy mają się ku końcowi
W kwietniu liczba mieszkań oddanych do użytkowania wyniosła 10,2 tys. sztuk i była ona wyższa niż w analogicznym okresie przed rokiem o 7,5 proc. Nie do przecenienia, na poprawę wyników w omawianym obszarze, jest wpływ wyniku deweloperów. Zgodnie z danymi GUS w marcu oddali oni do użytkowania 4 tys. lokali, czyli o 31,7 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Wynik ten wpisuje się w widoczny od kilku miesięcy trend. Jest to efekt kończących się budów, których rozpoczęcie przypada na pierwszą falę pokryzysowego ożywienia.