„Nie widzimy większego ryzyka wejścia Chińczyków w segment generalnego wykonawstwa (brak znajomości realiów rynkowych i języka, brak znajomości polskich norm technicznych i przepisów, marże nie odbiegające od zachodnioeuropejskich poziomów). Pewne ryzyko istniej zaś w zakresie podwykonawstwa. Sądzimy, że w przeciągu najbliższych lat polskie budownictwo podąży drogą budownictwa zachodioeuropejskicgo, tzn. do wykonawstwa prostych prac fizycznych zatrudniani będą pracownicy z tańszych krajów, w tym z Azji” – uważa Maciej Stokłosa, analityk DI BRE Banku.
Jego zdaniem, deklaracje przedstawicieli polskiego rządu, którzy chcą sprowadzić chińskie firmy do inwestycji budowlanych w naszym kraju, to element wywierania nacisku na rodzime firmy budowlane, w celu uzyskania niższej ceny za budowę obiektów infrastrukturalnych.
O godz. 11.02 wśród giełdowych firm z sektora najmocniej w górę idzie wycena
Instalu Kraków (4,6 proc., ale przy minimalnych obrotach). Zyskuje też PBG (2,7
proc., ale też przy niskim wolumenie). W dół idą notowania Budimeksu (-2,6
proc.) i Pol-Aquy (-1,6 proc.).