DI BRE: GPW pozostaje pod wpływem Wall Street

opublikowano: 2002-05-10 17:15

Dziś miała miejsce kolejna sesja pod dyktando amerykańskich indeksów. Wczorajsze spadki w USA skutkowały dzisiaj niskim otwarciem w Warszawie. Z kolei dzisiejsze wzrosty z początku amerykańskich sesji podciągnęły pod koniec dnia kursy spółek z GPW. W takiej sytuacji stosunkowo trudno o prognozę zachowania na najbliższe dni. Wydaje się jednak, że nie traci na aktualności stwierdzenie, że WIG20 nie ma sił na większy ruch w górę, lecz z zarazem mocne wsparcie na wysokości 1285 punktów przeciwdziała spadkom.

Dzisiejszej sesji towarzyszyły nieco większe obroty niż w poprzednie dni. Widać to było między innymi na przykładzie Pekao, którego kurs zwyżkował 1,37 procent. Ponad 1 procent wzrósł także kurs BZ-WBK. Silnej przecenie uległ natomiast Softbank, który zniżkował prawie 4 procent.

PKN Orlen zamierza przeznaczyć na wypłatę dywidendy 20 procent ubiegłorocznego zysku, czyli 50,4 mln zł. Oznacza to, że na jedną akcję przypadnie 12 groszy, co stanowi poniżej 1 procenta ceny akcji.

Optimus sprzedał w pierwszym kwartale bieżącego roku o 25 procent mniej pecetów niż w ubiegłym kwartale. Zarząd spółki twierdzi jednak, że istnieją szanse na osiągnięcie w 2002r. progu rentowności. Warunkiem pozwalającym na spełnienie tej prognozy jest jednak realizacja kontraktów eksportowych na Litwę i Ukrainę dla administracji państwowej.

Prezes Mostostalu Zabrze, Jerzy Smagowski uważa, że pozyskanie inwestora dla spółki potrwa od kilku miesięcy do roku. Miałby on objąć 15 milionów akcji nowej emisji, stanowiącej pakiet około 40 procent kapitału Mostostalu. Decyzja w sprawie emisji powinna zapaść na najbliższym walnym zgromadzeniu, zapowiedzianym na połowę czerwca.

Departament Pracy podał dzisiaj, że indeks cen produkcji sprzedanej w przemyśle amerykański (PPI) spadł w kwietniu o 0,2 procent w stosunku miesięcznym. Po wyłączeniu cen żywności i energii wskaźnik wzrósł o 0,1 procent. Oba wyniki są jednak poniżej oczekiwań rynku, który prognozował wzrost PPI o 0,4 procent, zaś po wyłączeniu cen żywności i energii o 0,2 procent.

Przemysław Smoliński