Dziś na warszawskiej giełdzie obserwowaliśmy odważną próbę przełamania dominującego od prawie dwóch tygodni silnego trendu spadkowego. Początek notowań nie zapowiadał aż tak dużych emocji jakie zaczęły towarzyszyć inwestorom w połowie dzisiejszej sesji. Obecnie nasuwa się pytanie, czy tak spektakularny wzrost indeksu należy traktować, jako silną korektę czy też może to być początek nowego trendu.
Obawy inwestorów o perspektywy polskiej gospodarki przyczyniły się do znacznego osłabienia kursu złotego. Kurs dolara do złotego sięgnął o godzinie 15.00 poziomu 4.2900, natomiast kurs euro do złotego osiągnął poziom 3,5460. W powszechnej opinii odwołanie minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej wiązałoby się z poważnymi problemami budżetowymi. Założono bowiem, że z prywatyzacji trafi do budżetu 18 mld zł. Do tej pory udało się zgromadzić jedynie około 2 mld zł. Cały czas trwają jednak prace nad sprzedażą akcji Telekomunikacji Polskiej, PKN-u i PZU. Sejm zadecydował jednak o utrzymaniu stanowiska przez minister skarbu.
Amerykański Departament Pracy poinformował dzisiaj o spadku liczby zatrudnionych w sektorach pozarolniczych w czerwcu o 114.000 wobec spadku w maju o 8.000. Przewidywano spadek jedynie o 44.000. Stopa bezrobocia wzrosła do 4,5 procent z 4,4 procent w maju, wobec oczekiwań na poziomie 4,6 procent.
Przemysław Smoliński,