DI BRE wierzy w dobrykoniec roku na giełdach

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-10-14 00:00

Płytka recesja w Europie Zachodniej i stagnacja amerykańskiej gospodarki są już uwzględnione w cenach akcji

Analitycy DI BRE Banku wierzą w pozytywny scenariusz dla giełd na zakończenie roku. Faworytów rozpoczynającego się lada chwila sezonu wyników upatrują w wybranych eksporterach, spółkach górniczych i chemicznych. — Patrząc na wyceny spółek na głównych rynkach światowych, można śmiało powiedzieć, że w wycenach akcji uwzględniony jest scenariusz co najmniej płytkiej recesji w Europie Zachodniej i stagnacji gospodarki amerykańskiej — zauważa Michał Marczak, szef analityków DI BRE Banku w comiesięcznym raporcie o rynku akcji. Jego zdaniem spadek wskaźnika C/Z dla indeksu DAX do 7 czy relacja rentowności dziesięcioletnich obligacji amerykańskich do stopy zysków spółek z S&P 500 wynosząca 0,24 (najniżej od lat 50. XX wieku) świadczy o głębokiej niewierze w utrzymanie obecnej zyskowności spółek. — Stopa dywidendy płacona średnio przez spółki z S&P 500 wynosi 2,3 proc. To więcej niż rentowność dziesięciolatek. Przed kryzysem finansowym zapoczątkowanym przez upadek Lehman Brothers średnie C/Z dla DAX wynosiło 14, co oznaczałoby, że inwestorzy zdyskontowali już 50-procentowy spadek zysków na akcje spółek wchodzących w skład indeksu — twierdzi Michał Marczak. W tym świetle i biorąc pod uwagę nadal relatywnie dobre zachowanie gospodarki amerykańskiej, koniec roku może być dobry dla rynku akcji. — Jeżeli, zgodnie z zapowiedziami, trójka (MFW, UE, EBC) przedstawi w najbliższych dniach sensowny program rozwiązania problemu Grecji (może również Portugalii) oraz program wsparcia banków, fatalne dziś nastawienie do akcji i surowców diametralnie się zmieni. Dobrze przyjęty program pomocowy powinien mieć również przełożenie na wskaźniki wyprzedzające dla gospodarki. W pierwszej reakcji powinno oznaczać to zamykanie krótkich pozycji i silny ruch indeksów w górę — uważa szef analityków DI BRE Banku. Czy ratunkiem dla giełd będzie startujący właśnie sezon wyników za trzeci kwartał? Po drugim kwartale, pomimo dobrych wyników spółek amerykańskich, nastroje inwestorów się nie poprawiły, bo gracze skupili się na kryzysie europejskim. — Po trzecim kwartale może być podobnie, z tą różnicą, że oczekiwania zostały już istotnie skorygowane w dół — uważają analitycy DI BRE Banku. Ich zdaniem dużą niewiadomą są rezultaty sektora bankowego, w którym — jak pokazały ostatnie dni — masowo pojawiają się ostrzeżenia o słabszych wynikach. — Jeżeli w Europie zostaną podjęte działania wspierające sektor finansowy w przypadku ogłoszenia bankructwa Grecji, wynikibanków notowanych na GPW za III kwartał powinny być wsparciem dla wycen akcji — przewidują specjaliści. Według DI BRE Banku rosnące stopy procentowe, rosnąca akcja kredytowa oraz dalsze obniżanie rezerw na kredyty konsumpcyjne i korporacyjne przyczyni się do polepszenia zysków banków. Czynnikiem ryzyka pozostają kredyty hipoteczne i ich wpływ na wysokość rezerw. Z raportu DI BRE Banku wynika, że nieco słabszych osiągnięć sektora można oczekiwać na poziomie wyniku handlowego, a dotyczy to przede wszystkim ING, Banku Handlowego, Pekao i PKO BP. — W sektorze finansowym najsłabszych wyników oczekujemy w przypadku PZU, które zanotuje duże straty na działalności inwestycyjnej i rewaluacji portfela akcji — podkreślają analitycy. W opinii brokera, dobre wyniki powinny raportować również spółki chemiczne oraz energetyczne. Nadal wysokie wolumeny sprzedaży sygnalizują również spółki przemysłowe, wśród których na czoło wysuwają się eksporterzy. — Dla nich osłabienie złotego w stosunku do euro pozwoli na wzrost marż — podkreślają analitycy. DI BRE Banku spodziewa się też dobrych wyników spółek górniczych — KGHM, JSW, Bogdanki. Nadal poprawy nie będzie natomiast widać w przepływach z działalności operacyjnej w sektorze budowlanym. Lepiej powinno być dopiero w ostatnim kwartale tego roku.