Giełda Dystrybutor mrożonek dopina fuzję i restrukturyzuje grupę kapitałową. Tymczasem na horyzoncie rysują mu się już dwa kolejne przejęcia.
Sezon wakacyjny wygląda w Jago pracowicie. Nic dziwnego: po pierwsze zarząd musi zrobić porządki w firmach, które niedawno zostały przejęte (Chłodnia Łódź i Etka-Śnieżka Dystrybucja), a po drugie zająć się projektem fuzji i kolejnymi akwizycjami.
— W Chłodni Łódź ruszyła już restrukturyzacja, która dotyczy przede wszystkim działu handlowego i dystrybucji. Potrwa do końca październiku, a jej podstawowym celem jest zwiększenie obrotów firmy. W Etce też będą zmiany w handlu i dystrybucji. Chodzi o to, żeby nasza grupa kapitałowa miała jak największą siłę przetargową — mówi Wojciech Antkowiak, prezes Jago.
Szacuje, że Etka osiągnie w tym roku przynajmniej 12 mln zł przychodów, a na poziomie netto będzie na wyraźnym plusie. W przypadku Chłodni Łódź trudniej o szacunki.
Niezależnie od porządków w spółkach zależnych, prezes pracuje nad projektem połączenia Jago z innym dystrybutorem mrożonek (z informacji „PB” wynika, że chodzi o skierniewicki Milagros).
— Zamknęliśmy proces due diligence [wszechstronne badanie prawno-finansowe — red.], więc teraz rozmowy dotyczą tylko ceny. Sądzę, że zakończą się do końca sierpnia. Rozważamy skonstruowanie tej transakcji tak, by za udziały w tamtej firmie Jago zapłaciło częściowo gotówką i częściowo własnymi akcjami — wyjaśnia Wojciech Antkowiak.
To nie koniec. Na horyzoncie rysują się kolejne transakcje.
— Naszym podstawowym celem jest konsolidacja branży. Dlatego zaczynamy rozmowy z dwiema firmami. Jedna jest bardzo dużym graczem, a druga mniejszym, z obrotami około 24 mln zł — ujawnia Wojciech Antkowiak.
A wszystko po to, by zrobić z Jago duży koncern. Prezes ma nawet jego wizję.
— Chciałbym zorganizować firmę wokół trzech dywizji, wyspecjalizowanych w sprzedaży, logistyce i operacjach. Najpierw musimy domknąć inwestycje kapitałowe — mówi Wojciech Antkowiak.
Wyniki grupy kapitałowej Jago, obejmujące Chłodnię Łódź i Etkę, zobaczymy po raz pierwszy w raporcie z trzeciego kwartału. Wczoraj spółka opublikowała jednostkowy raport z drugiego kwartału. Przychody były niższe niż rok temu (25,9 wobec 32,6 mln zł), ale to wynika ze zmiany formuły działalności z handlowej na logistyczną. To oznacza, że spółka nie księguje wartości posiadanego towaru, ale tylko marżę na usłudze. Poza tym zarówno zysk operacyjny, jak i netto, poszły mocno w górę i wynoszą odpowiednio 3,46 mln zł i 3 mln zł. To jednak przede wszystkim rezultat sprzedaży jednej z nieruchomości, dzięki czemu Jago zaksięgowało ponad 2 mln zł zysku.