Uzyskanie kredytu jest dla wielu przedsiębiorców nie lada osiągnięciem. Rozwiązaniem dla tych, którym się nie udało, może być leasing.
Leasing jest coraz bardziej cenioną formą finansowania inwestycji. Jego zalety doceniają przedsiębiorcy rozpoczynający działalność i modernizujący swoje firmy.
— To najszybsze, najprostsze i najbardziej opłacalne źródło finansowania inwestycji — przekonuje Sławomir Dudziak, dyrektor departamentu sprzedaży Universal Leasing w EFL.
Atrakcyjność leasingu doceniają właściciele tworzących się firm, którzy nie mogą otrzymać kredytu ze względu na krótki czas działalności.
— Dla przedsiębiorcy rozpoczynającego działalność gospodarczą, który nie może przedstawić historii rachunku bankowego i nie dysponuje własnymi środkami, leasing jest jedynym dostępnym źródłem finansowania inwestycji — twierdzi Sławomir Dudziak.
Firmom, które działają od dawna, a zamierzają modernizować wyposażenie, ta forma nabywania maszyn i urządzeń umożliwia inwestowanie bez angażowania środków własnych. Przedsiębiorca może bowiem spłacać raty leasingowe z bieżących przychodów, a wolne środki przeznaczyć na inny cel.
— Ponadto leasing nie zamyka przedsiębiorcy możliwości skorzystania z kredytu bankowego — zachwala Sławomir Dudziak.
Co lepsze?
Wybór między kredytem a lea-singiem zależy od specyfiki firmy, która zamierza skorzystać z zewnętrznego finansowania.
— Decyzja o sposobie pozyskiwania funduszy powinna odnosić się do pewnych zdarzeń przyszłych, które często są trudne do przewidzenia w momencie podejmowania decyzji o wyborze metody finansowania. Przedsiębiorca powinien przede wszystkim rozważyć, czy dopuszcza możliwość wcześniejszego niż zaplanowane zakończenia inwestycji — tłumaczy Witold Drożdż, dyrektor Biura Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.
Przewagą leasingu nad kredytem jest szybkość realizacji inwestycji.
— Po leasing przedsiębiorca powinien sięgać zawsze wtedy, gdy poszukuje szybkiego i prostego sposobu finansowania, w którym procedury są bardziej elastyczne lub gdy zależy mu na zachowaniu „czystej” historii kredytowej bądź gdy po prostu nie ma zdolności kredytowej — twierdzi Witold Drożdż.
Dostępność
W przypadku leasingu mniejsza jest także ilość formalności.
— Przedsiębiorca nie musi — tak jak w banku — składać zabezpieczeń w postaci np. zastawu rejestrowego na kredytowanym aucie czy cesji polisy ubezpieczenia na bank. Niejednokrotnie mniejsza niż w banku jest też wpłata początkowa i leasingobiorca szybko otrzymuje zarejestrowany i ubezpieczony samochód bądź inny sprzęt niezbędny w jego działalności — opisuje Marcin Bąk, dyrektor departamentu prawnego VB Leasing.
Inną zaletą przy wyborze leasingu jako metody finansowania inwestycji, jak twierdzi Benedykt Wiśniewski, dyrektor działu marketingu i rozwoju produktów w Bankowym Funduszu Leasingowym, jest m.in. tzw. tarcza podatkowa. W przypadku leasingu operacyjnego w koszty wlicza się całą ratę leasingu, a nie tylko (tak jak w przypadku kredytu) część odsetkową.
Zwraca on także uwagę na możliwość uzyskania zabezpieczenia nieobciążającego leasingobiorcy — np. gwarancji odkupu przez dostawcę oraz ubezpieczenia przedmiotu leasingu z możliwością wliczenia go w ratę.
— Inne cechy leasingu są istotne dla dużych klientów korporacyjnych. Zwracają oni uwagę na możliwość optymalizowania wyniku finansowego, ograniczenie liczby zabezpieczeń czy kompleksową obsługę w ramach grupy kapitałowej — mówi Benedykt Wiśniewski.
Indywidualizm
Nie da się jednoznacznie określić, który ze sposobów finansowania jest bardziej korzystny dla klienta.
— Wybór leasingu bądź kredytu może być podyktowany konkretnymi potrzebami przedsiębiorcy. W przypadku leasingu koszty użytkowania pokrywane są z bieżących przychodów firmy, co w konsekwencji poprawia jej płynność. W razie potrzeby łatwo dokonać cesji leasingowanego przedmiotu — opisuje Witold Drożdż.
Leasing wykorzystują mikroprzedsiębiorstwa, małe firmy i duże korporacje. Z roku na rok ilość i wartość leasingowanego sprzętu jest coraz większa. W porównaniu z kredytem ta forma wybierana jest coraz częściej.
— Przez ostatnie cztery lata leasing notuje stały wzrost. W 2005 roku wartość aktywów udostępnionych użytkownikom w ten sposób w porównaniu z rokiem poprzednim była o 15 proc. wyższa — zaznacza Benedykt Wiśniewski