DLS, jedna z największych krajowych firm handlu hurtowego, zamierza stworzyć sieć 300 sklepów. Drogę do ekspansji ma otworzyć pozyskanie inwestora finansowego, a w przyszłości — zdobycie pieniędzy z rynku dzięki debiutowi na giełdzie. Analitycy ostrzegają jednak, że rynek jest już bardzo nasycony.
Firma Dystrybucja Logistyka Serwis (DLS), jedna z największych na rynku polskich firm wyspecjalizowanych w handlu hurtowym, zamierza zainwestować 100 mln zł w rozwój podstawowej działalności oraz w zwiększenie w ciągu trzech lat sieci sklepów z 20 do 300. Do realizacji tego projektu niezbędne jest pozyskanie inwestora finansowego.
— Rozmowy chcemy rozpocząć w czwartym kwartale. Zamierzamy również wprowadzić nasze akcje na giełdę — mówi Wojciech Kruszewski, prezes DLS.
Nie chce jednak ujawnić, kto mógłby zostać potencjalnym partnerem spółki.
Szanse na pozyskanie partnera finansowego są niemałe, czego przykładem może być fundusz inwestycyjny Enterprise Inwestors (EI), który w 1999 r. zainwestował w rozwój działalności hurtowej i detalicznej (sklepy Stokrotka i Groszek) konkurencyjnej wobec DLS firmy Eldorado z Lublina. W tym roku spółka z południowo-wschodniej Polski zadebiutowała na giełdzie. Z kolei w sieć sklepów Żabka zainwestował również fundusz AIG, stając się udziałowcem ich właściciela — budzacą liczne kontrowersje firmy Elektromis.
Jacek Siwicki, partner zarządzający w Enterprise Investors, zaznacza, że jego firma w związku z tym, iż jest akcjonariuszem Eldorado, nie będzie wchodziła w konkurencyjne projekty. Przyznaje zarazem, że dla hurtownika inwestowanie w rozwój sieci jest korzystne, gdyż marże w detalu są wyższe.
— Dla hurtownika wejście w działalność detaliczną kryje jednak pewne pułapki. Przede wszystkim trzeba uważać, by poprzez rozwój sieci sklepów nie stracić klientów hurtowni. Można tego uniknąć, np. nie wchodząc ze sklepami na teren działania swoich odbiorców lub proponując im współpracę na zasadzie franchisingu — twierdzi Jacek Siwicki.
Jego zdaniem, w polskim detalu jest już ciasno.
— Coraz trudniej jest otwierać nowe placówki, a rozwój jest możliwy poprzez przejęcia — ocenia Jacek Siwicki.
Niezbędne są też inwestycje w handel hurtowy.
— Konkurencja jest tak duża, że brak rozwoju oznacza oddawanie pola — przekonuje Jacek Siwicki.
Korzenie DLS sięgają 1998 r., kiedy w wyniku fuzji pięciu hurtowni spożywczych powstała spółka Lewiatan Kujawy. Pod obecną nazwą funkcjonuje od 1999 r.
DLS jest firmą handlową zajmującą się przede wszystkim handlem hurtowym i detalicznym artykułami spożywczymi. Spółka dysponuje magazynami w 29 miastach Polski (o łącznej powierzchni 67 tys. mkw.) Do DLS należy również 20 sklepów prowadzących działalność w barwach innej spółki handlowej — Lewiatan (co ciekawe, obie firmy łączą powiązania o charakterze personalnym). Główną działalność zakupową DLS realizuje za pośrednictwem sześciu centrów dystrybucyjnych znajdujących się w Brodnicy, Gdyni, Płocku, Poznaniu, Szczecinie i Żorach.