Długa droga przemian

PB
opublikowano: 2010-09-22 00:00

Jak się zmieniła Polska przez minione 20 lat? Dokąd zmierzamy? I gdzie będziemy w 2030 roku? Czy mamy szansę dogonić europejskie potęgi gospodarcze?

Jak się zmieniła Polska przez minione 20 lat? Dokąd zmierzamy? I gdzie będziemy w 2030 roku? Czy mamy szansę dogonić europejskie potęgi gospodarcze?

O zmianach, jakie zaszły w Polsce po transformacji ustrojowej w latach 90. XX wieku, dyskutowali uczestnicy I panelu dyskusyjnego "Polska "90-"10-"30. Od transformacji przez integrację do harmonizacji", który zapoczątkował konferencję "1990-2010-2030. Ile państwa w rynku, ile rynku w państwie. Doświadczenia i perspektywy polskiej i europejskiej gospodarki". O doświadczeniach polskiej transformacji ustrojowej i gospodarczej na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, a także krajów Europy Zachodniej, dyskutowali: prof. Anders Aslund, wybitny ekonomista, specjalista w zakresie transformacji politycznej i gospodarczej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, Senior Fellow w Peterson Institute for International Economics i wykładowca na Uniwersytecie Georgetown; Jan Krzysztof Bielecki, Przewodniczący Rady Gospodarczej przy Prezesie Rady Ministrów; Michał Boni, Przewodniczący Komitetu Rady Ministrów; Janusz Lewandowski, Komisarz UE ds. Budżetu i Programowania Finansowego; Tadeusz Mazowiecki, b. Premier RP; Adam Michnik, Redaktor Naczelny "Gazety Wyborczej"; prof. Witold M. Orłowski, Główny Doradca Ekonomiczny PricewaterhouseCoopers oraz Aleksander Smolar, Prezes Fundacji im. S. Batorego. Dyskusję moderował Jacek Żakowski, publicysta współpracujący m.in. z "Polityką", "Gazetą Wyborczą" i TVP.

Innej drogi nie ma

Dyskusję ekspertów poprzedziło wystąpienie gościa honorowego konferencji, byłego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Wałęsy. Przyznał, że w latach 90. ubiegłego wieku kapitalizm był jedyną alternatywą dla systemu komunistycznego.

— Innej drogi nie było i nie ma do dziś. Mimo to tamten system zwalczałem, bo mi się nie podobał, ale ten kapitalizm, jaki mamy teraz, też nie jest dobrym rozwiązaniem. Chciałbym, żeby dzisiejszy kapitalizm zmieniał się na lepsze, bo w takim wydaniu nie przetrwa tego wieku. Aby nie zniszczyć tak ciężko osiągniętego zwycięstwa musimy sobie odpowiedzieć na pytania: jaki system ekonomiczny i polityczny będą dla nas w przyszłości najlepsze — podkreślił Lech Wałęsa. na to podstawowe pytanie szukali odpowiedzi uczestnicy I panelu dyskusyjnego.

Dyskusję rozpoczęła wypowiedź byłego premiera RP Tadeusza Mazowieckiego. Uczestniczy panelu odpowiedzieli na pytanie: Jak się zmieniły wyobrażenia wolnego świata przez minione 20 lat?

To nie koniec przemian

— Dwadzieścia lat temu nie było czasu, żeby się zastanawiać nad tym, jak będzie wyglądał wolny świat, trzeba było działać — wprowadzać zmiany. Myślę, że transformacja się udała. Niestety, wiele osób nie docenia tego, że miała szansę powodzenia tylko przy bardzo rozważnym działaniu politycznym. To nieprawda, że politycznie nic się nie zmieniło — zmieniło się bardzo dużo. To, że dzisiaj Polska jest zasadniczo inna niż 20 lat temu, zawdzięczamy trzem głównym reformom: ekonomicznej, politycznej i samorządowej. Zależy mi na tym, żeby w 2030 r. równość szans (w wykształceniu, opiece medycznej, dostępie do kultury) nie była fikcją. W tym zakresie mamy bardzo dużo do zrobienia — podkreślał Tadeusz Mazowiecki.

— Dwadzieścia lat temu walczyliśmy o przetrwanie w sensie politycznym, przetrwanie jako państwo, o to, żeby gospodarka, która upadła, stanęła na nogi. W tej walce nie mieliśmy zbyt dużych kompetencji, podobnie jak zewnętrzni doradcy, którzy przyjeżdżali do Polski — był to proces uczenia się, swego rodzaju eksperymentu. Polska 2010 roku jest zupełnie innym krajem. Jednak niektórzy ludzie wciąż oceniają nasze szanse na podstawie doświadczeń z lat 90. XX w. Dlatego uważam, że dzisiaj musimy próbować się rozpychać w Europie i na świecie, ale tylko na tyle, na ile jest to realne do wykonania. I w tym właśnie państwo musi pomóc — powiedział Jan Krzysztof Bielecki.

Adam Michnik przyznał, że podobnie jak Lech Wałęsa wciąż jest niezadowolony, ale dzięki temu krytycznie ocenia sytuację i dostrzega zagrożenia.

— To jest pytanie o pryszłość. Ja podobnie jak Lech Wałęsa, też jestem pełen lęków i mam poczucie, że coś z tym trzeba zrobić. Inaczej na to niezagospodarowane terytorium wchodzi projekt barbaryzacji Polski, skrótowo to nazwę, IV RP. Oczywiście boje się tego — powiedział Michnik. Trafnie i barwnie określił przy tym rolę mediów: Jestem od tego, by ostrzegać, jak gęsi kapitolińskie, które gęganiem ocaliły Rzym. Jego zdaniem demokracja przechodzi trudny okres.

— Demokracja naprawdę jest w kryzysie. Trzeba pewne pytania procesy demokratycne przeformułować — powiedział. Jednocześnie podkreślił, że ostatnie 20 lat to najlepsze 20 lat w historii Polski ostatnich czterech stuleci.

— Niestety, dość duża grupa społeczeństwa odczuwa dziś pewien bunt i frustrację. Mimo to różne badania pokazują Polskę jako kraj ludzi zadowolonych. Mimo niepewności związanych z losami Polski i Europy, naszą przyszłość widzę dość optymistycznie — stwierdził Aleksander Smolar.

— Musimy spróbować zdefiniować jakość życia i postawić sobie, jako jeden z nadrzędnych celów, poprawę tej jakości. Zakończona transformacja dała podstawy normalnego funkcjonowania gospodarce i państwu, natomiast modernizacja powinna być nastawiona na człowieka, grupy społeczne oraz jakość życia, a nie tylko na unowocześnianie gospodarki — uważa Michał Boni.

— Nasza transformacja wyglądała tak, jakbyśmy przepływali bardzo głęboką rzekę. Teraz jesteśmy w miejscu, w którym pada pytanie: Gdzie chcemy przybić do brzegu? Mamy wiele możliwości, nie tylko jedną właściwą drogę, tak jak to było po 1989 roku. Pewne modele, które mogły się wydawać interesujące 20 lat temu, straciły atrakcyjność. Nasz problem polega na tym, że nie mamy jednego jasnego drogowskazu i musimy wybrać najlepszą drogę. Osiągnęliśmy już taki sukces, że prosta droga się skończyła, a zaczynają się schody, które są poniekąd miarą sukcesu. Jest szereg dylematów do rozstrzygnięcia i nie ma jednej prostej drogi, jej wybór musi się dokonać na drodze społecznej debaty — przypomniał Witold M. Orłowski.

— Ostatnie 20 lat to najlepszy czas w historii Polski. Warunki do przeprowadzania reform były dobre, bo wszyscy wiedzieli, że tak, jak jest, dalej być nie może. Sukces ekonomiczny jest efektem radykalnych reform prof. Leszka Balcerowicza. Wciąż jednak problemem jest niewystarczająca prywatyzacja — uznał Anders Aslund.

Możesz zainteresować się również: