Długi weekend natchnął inwestorów optymizmem

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-05-05 00:00

Długi weekend natchnął inwestorów optymizmem

Sądząc po przebiegu wczorajszej sesji, przerwa świąteczna dobrze wpłynęła na samopoczucie inwestorów. Skrócony tydzień giełdowy i początek nowego miesiąca od razu rozpoczął się od zdecydowanych wzrostów. Poza rynkiem funduszy, który jako jedyny obniżył swoją wartość (o 0,7 proc.), pozostałe indeksy wspięły się w górę. W ciągu przedłużonego weekendu inwestorzy nie zostali zasypani ważnymi informacjami dochodzącymi z poletka krajowej gospodarki. Wniosek z tego, że wpływ na ponad 2-proc. zwyżkę WIG oraz WIG 20 miały doniesienia z innych giełd. Na pierwszy plan ponownie wysunął się parkiet nowojorski. W poniedziałek, gdy polscy inwestorzy odpoczywali w domowych zaciszach, Dow Jones pobił kolejny rekord. Styl, w jakim pokonał granicę 11 tys. punktów, jest naprawdę zdumiewający. Wygląda to, jakby do amerykańskich inwestorów nie docierały żadne sygnały traktujące o przeszacowaniu notowanych tam akcji i spodziewanej rychłej korekcie kursów.

CO DOBRE szybko się jednak kończy. Zdecydowany wzrost wartości obrotów (w części fixingowej warszawskich notowań tylko na rynku podstawowym zwiększyły się one o ponad 60 proc.) wskazuje, że wyraźnie uaktywniła się strona podażowa rynku. Natomiast notowania w godzinach popołudniowych skłaniają do przypuszczeń, że w środę nie będzie już tak dobrze. Specjalnie nie ma się jednak temu co dziwić. Trzeba by być niepoprawnym optymistą, aby wierzyć, że wtorkowe tempo wzrostów z notowań jednolitych mogłoby być kontynuowane w dalszej części tygodnia.

ROZTERKI co do kształtowania się koniunktury w najbliższym czasie mają z głowy akcjonariusze Universalu. Decyzją KPWiG spółka ta zniknie wkrótce z giełdowej tablicy notowań. Postanowienie komisji na pewno spotka się z krytyką niektórych inwestorów (posiadających w swoich portfelach aktywa ulokowane w papierach warszawskiej firmy). Będą się żalić, że urząd nadzorujący rynek doprowadził do załamania się kursu. W tym jednak przypadku wydaje się, że KPWiG podjęła jak najbardziej słuszne decyzje. Inwestorzy mieli wystarczająco dużo czasu, aby zastanowić się, jakie mogą być konsekwencje. Taki wyrok będzie przestrogą dla innych emitentów. Nie od dziś wiadomo, że polityka informacyjna wielu firm nie jest ich mocną stroną.