Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia przyniosła ponad 1,24% zwyżkę prestiżowego indeksu warszawskiej giełdy. WIG20 notuje obecnie poziom 2300.65 pkt. i w dalszych wzrostach jest ograniczony oporami na liniach 2325 pkt. i 2369 pkt. Wsparcia dla ewentualnych spadków należy wyróżnić na pułapach 2279 pkt. i 2243 pkt.
Dobrze poradziły sobie także indeksy zza Oceanem. DJIA zyskał +1.45%, S&P500 1,74%, a Nasdaq 1,82%. Wzrosty były reakcję na lepsze od prognoz dane makro (zwłaszcza sprzedaż detaliczna).
W weekend niemiecki minister finansów zasugerował, że należało by rozważyć umorzenie ok. 60% greckich długów. To posunięcie w głównej mierze uderzy w banki, które nie odzyskały by swoich wierzytelności i będą wymagać znacznego dokapitalizowania. W dłuższym terminie może to mieć negatywny wpływ na gospodarkę Strefy Euro, banki bowiem prawdopodobnie będą ograniczać akcję kredytową.
Dziś na notowania wpływ będą mieć dane makro ze Stanów Zjednoczonych.
O 14.30 poznamy Indeks NY Empire State (-4 pkt.), a o 15.15 produkcję przemysłową w za wrzesień (0,2% m/m). Przed rozpoczęciem sesji na rynek napłynął odczyt produkcji przemysłowej w Japonii, który okazał się gorszy od prognoz (0,6% m/m vs. 0,8% m/m).
Biorąc pod uwagę poranne rosnące wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskie indeksy należy spodziewać się dziś pozytywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.