DM BOŚ zapewnia, że będzie pracował po godzinach, by przy zapisach na akcje PZU nie było kolejek.
Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska podał wczoraj wyniki finansowe i ujawnił plany na 2010 r. Zamierza pozostać niszowym brokerem, który skupia się na aktywnych graczach, głównie z rynku terminowego. Duże nadzieje wiąże z uruchomioną pod koniec października zeszłego roku platformą foreksową.
— Obserwowaliśmy ten rynek od dłuższego czasu, by uruchomić własną usługę w handlu walutami i instrumentami opartymi o indeksy akcji i towary. Na koniec grudnia mieliśmy 433 otwartych rachunków, teraz około 800. Na koniec tego roku spodziewamy się mieć 2-3 tys. klientów BossaFX — mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.
Szansą oferta PZU
DM BOŚ ma pięć umów na wprowadzenie spółek na GPW w tym roku. Największym wyzwaniem i szansą będzie dla niego udział w konsorcjum obsługującym IPO PZU (może chodzić o akcje warte 6 mld zł). Biuro będzie więc przyjmowało zapisy od krajowych inwestorów wraz z DM PKO BP.
— Mamy współpracować z DM PKO BP, nie konkurować. Nie będziemy więc raczej dzwonić do tych samych funduszy — mówi szef DM BOŚ.
O zasadach sprzedaży papierów ubezpieczyciela nie chce jednak mówić przed upublicznieniem jego prospektu. Wiadomo jednak, że drobni inwestorzy mogą liczyć na sprawną obsługę.
— Odzwyczailiśmy klientów od stania w kolejkach i nie chcemy tego zmieniać. Użyjemy wszelkich środków, by przez dwa tygodnie zapisów na akcje maksymalna liczba pracowników obsługiwała klientów, także w nadgodzinach — zapewnia Radosław Olszewski.
Oferowanie walorów prywatyzowanych gigantów pomaga przyciągnąć do biura nowych klientów, ale także nieźle zarobić, w tym na pośredniczeniu przy kredytach.
— W przypadku PGE [oferta była dostępna u wszystkich brokerów — red.] zapisy w naszym biurze przekroczyły 2 mld zł. Na akcji zarobiliśmy brutto około 1 mln zł (6 proc. wyniku) — zdradza prezes brokera.
Zyski z jesiennej oferty PGE wystarczyły DM BOŚ na pokrycie większości kosztów uruchomienia platformy foreksowej. Biuro zachęca jednak inwestorów kolejnymi nowościami.
— W 1996 r. jako pierwsi uruchomiliśmy obsługę konta przez internet i od tego czasu staramy się cały czas wyznaczać rynkowe trendy. W ubiegłym roku przedstawiliśmy nowy serwis internetowy, rozbudowaliśmy moduł edukacyjny, a w listopadzie uruchomiliśmy konta IKE. Jest ich obecnie 380 — wymienia Radosław Olszewski.
Broker zamierza, podobnie jak w zeszłym roku, prowadzić szkolenia i wykłady dla inwestorów w całej Polsce.
Wrażliwi klienci
Klienci DM BOŚ z rynku akcji reagują bardzo mocno na rynkową koniunkturę. Podczas gdy w 2008 r. obroty akcjami na GPW spadły o 30,9 proc. r/r, to w DM BOŚ — aż o 55 proc. Zeszłoroczne odbicie indeksów znów zachęciło jednak klientów brokera do handlu. Na GPW obroty w 2009 r. wzrosły o 7,2 proc., a w DM BOŚ — o 48,8 proc., do 8,6 mld zł (2,4 proc. rynku). Broker już ósmy rok z kolei był liderem na rynku kontraktów terminowych z udziałem blisko 23 proc. (6,1 mln kontraktów). Wysoka zmienność indeksów zachęciła graczy do używania opcji (skok o 67 proc. r/r, do 90,6 tys. sztuk, co dało DM BOŚ 11 proc. w rynku). Klienci brokera aktywnie handlowali również na NewConnect, gdzie stanowili trzecią siłę (158,6 mln zł, czyli 13,6 proc. łącznych obrotów na NC). Aktywność klientów DM BOŚ widać w wynikach brokera. W 2009 r. jego przychody z działalności maklerskiej skoczyły rok do roku o 18,9 proc., do 56,4 mln zł, a zysk netto — o 34,2 proc., do 13,1 mln zł.
— Wyniki te w pełni nas satysfakcjonują — komentuje Radosław Olszewski.