DM BOŚ miał udany rok, liczy na sukces foreksu

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2010-02-26 00:00

DM BOŚ zapewnia, że będzie pracował po godzinach, by przy zapisach na akcje PZU nie było kolejek.

DM BOŚ zapewnia, że będzie pracował po godzinach, by przy zapisach na akcje PZU nie było kolejek.

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska podał wczoraj wyniki finansowe i ujawnił plany na 2010 r. Zamierza pozostać niszowym brokerem, który skupia się na aktywnych graczach, głównie z rynku terminowego. Duże nadzieje wiąże z uruchomioną pod koniec października zeszłego roku platformą foreksową.

— Obserwowaliśmy ten rynek od dłuższego czasu, by uruchomić własną usługę w handlu walutami i instrumentami opartymi o indeksy akcji i towary. Na koniec grudnia mieliśmy 433 otwartych rachunków, teraz około 800. Na koniec tego roku spodziewamy się mieć 2-3 tys. klientów BossaFX — mówi Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ.

Szansą oferta PZU

DM BOŚ ma pięć umów na wprowadzenie spółek na GPW w tym roku. Największym wyzwaniem i szansą będzie dla niego udział w konsorcjum obsługującym IPO PZU (może chodzić o akcje warte 6 mld zł). Biuro będzie więc przyjmowało zapisy od krajowych inwestorów wraz z DM PKO BP.

— Mamy współpracować z DM PKO BP, nie konkurować. Nie będziemy więc raczej dzwonić do tych samych funduszy — mówi szef DM BOŚ.

O zasadach sprzedaży papierów ubezpieczyciela nie chce jednak mówić przed upublicznieniem jego prospektu. Wiadomo jednak, że drobni inwestorzy mogą liczyć na sprawną obsługę.

— Odzwyczailiśmy klientów od stania w kolejkach i nie chcemy tego zmieniać. Użyjemy wszelkich środków, by przez dwa tygodnie zapisów na akcje maksymalna liczba pracowników obsługiwała klientów, także w nadgodzinach — zapewnia Radosław Olszewski.

Oferowanie walorów prywatyzowanych gigantów pomaga przyciągnąć do biura nowych klientów, ale także nieźle zarobić, w tym na pośredniczeniu przy kredytach.

— W przypadku PGE [oferta była dostępna u wszystkich brokerów — red.] zapisy w naszym biurze przekroczyły 2 mld zł. Na akcji zarobiliśmy brutto około 1 mln zł (6 proc. wyniku) — zdradza prezes brokera.

Zyski z jesiennej oferty PGE wystarczyły DM BOŚ na pokrycie większości kosztów uruchomienia platformy foreksowej. Biuro zachęca jednak inwestorów kolejnymi nowościami.

— W 1996 r. jako pierwsi uruchomiliśmy obsługę konta przez internet i od tego czasu staramy się cały czas wyznaczać rynkowe trendy. W ubiegłym roku przedstawiliśmy nowy serwis internetowy, rozbudowaliśmy moduł edukacyjny, a w listopadzie uruchomiliśmy konta IKE. Jest ich obecnie 380 — wymienia Radosław Olszewski.

Broker zamierza, podobnie jak w zeszłym roku, prowadzić szkolenia i wykłady dla inwestorów w całej Polsce.

Wrażliwi klienci

Klienci DM BOŚ z rynku akcji reagują bardzo mocno na rynkową koniunkturę. Podczas gdy w 2008 r. obroty akcjami na GPW spadły o 30,9 proc. r/r, to w DM BOŚ — aż o 55 proc. Zeszłoroczne odbicie indeksów znów zachęciło jednak klientów brokera do handlu. Na GPW obroty w 2009 r. wzrosły o 7,2 proc., a w DM BOŚ — o 48,8 proc., do 8,6 mld zł (2,4 proc. rynku). Broker już ósmy rok z kolei był liderem na rynku kontraktów terminowych z udziałem blisko 23 proc. (6,1 mln kontraktów). Wysoka zmienność indeksów zachęciła graczy do używania opcji (skok o 67 proc. r/r, do 90,6 tys. sztuk, co dało DM BOŚ 11 proc. w rynku). Klienci brokera aktywnie handlowali również na NewConnect, gdzie stanowili trzecią siłę (158,6 mln zł, czyli 13,6 proc. łącznych obrotów na NC). Aktywność klientów DM BOŚ widać w wynikach brokera. W 2009 r. jego przychody z działalności maklerskiej skoczyły rok do roku o 18,9 proc., do 56,4 mln zł, a zysk netto — o 34,2 proc., do 13,1 mln zł.

— Wyniki te w pełni nas satysfakcjonują — komentuje Radosław Olszewski.