Jego zdaniem, przedsiębiorstwa, które „odrobiły lekcję” z kryzysowych lat i przeprowadziły restrukturyzację na bazie kosztowej, czekały tylko na poprawę przychodów, które wraz z poprawiającą się koniunkturą gospodarczą musiały nadejść.
— Swoją cegiełkę w budowaniu tego dołożyły czynniki pogodowe, jakie obserwowaliśmy w I kwartale 2014 r. Dlatego już od połowy 2013 r., jako jedni z nielicznych wskazywaliśmy, że podmioty, takie jak: Bytom, Monnari, Gino Rossi, Wojas, CCC, powinni być dobrym wyborem, jeśli chodzi o inwestycje w ich akcje. Dobrze zdefiniowany trend wraz z restrukturyzacją przełożył się na wzrost realizowanych wyników (dźwignia operacyjna) i podejrzewamy, iż kolejne kwartały 2014 dobrze wpiszą się w tę tendencję — dodaje Marcin Stebakow.
W gronie spółek, na które warto postawić, specjalista stawia też LPP. Jako maruderów sektora postrzega natomiast Vistulę i Solar Company.