Dzisiejsza sesja miała charakter korekcyjny. WIG20 otworzył się na poziomie 1165 pkt. czyli nieznacznie poniżej czwartkowego zamknięcia (1170 pkt.) i po krótkim wzroście do poziomu 1178 pkt. rozpoczął spadek, który zakończył na poziomie 1146 pkt. więc przynajmniej na razie nie przebił wsparcia, które znajduje się w okolicach 1145 pkt. Po teście powyższego wsparcia WIG20 zdołał odrobić część strat i na zamknięciu wyniósł 1157 pkt. (spadek o 1,09% w stosunku do czwartkowego zamknięcia).
Posiadaczom akcji notowanych na giełdzie w Warszawie nie sprzyjały dzisiaj spadkowe sesje na giełdach zachodnioeuropejskich, a także opublikowany o godz. 14.30 gorszy od oczekiwań wskaźnik inflacji (CPI) +0,4 % oraz zgodny z oczekiwaniami wskaźnik inflacji bazowej w USA (CPI core – nie obejmuje cen energii i żywności) +0,2%. Zarówno inflacja jak i inflacja bazowa prognozowane były na +0,2%. Ponadto, wydaje się, że mimo rozbudzonych (wzrostami z poprzedniego tygodnia) apetytów na akcje, rynek oczekuje znacznie głębszej korekty niż dotychczasowa, co w perspektywie średnioterminowej wyszłoby mu na zdrowie i umożliwiło bardziej skuteczny atak na istotny opór znajdujący się poziomie 1200 pkt.
W środę i czwartek przyszłego tygodnia odbędzie się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Sądzę, że obniżka stóp jest przesądzona, przy czym obniżka niższa niż 150 pkt. bazowych będzie dla rynku rozczarowaniem. Za znaczącą (powyżej 150 punktów bazowych) obniżką stóp procentowych przemawia między innymi niska inflacja we wrześniu oraz podane w bieżącym tygodniu słabe dane o produkcji przemysłowej, a także ostatnie duże obniżki stóp procentowych w Stanach i UE będące wyrazem coraz bardziej pesymistycznego (po ataku na World Trade Center) postrzegania gospodarki światowej.
Sławomir Janiszewski, DM BZ WBK